No chyba zmienił się obraz rzeczy. Od kpin do zastanowienia się czy facet ma to o czym pisze. Myśle że jednak coś w tym jest. Jest dużo pomysłów którzy wymyślili mądrzy tego swiata ale które z różnych przyczyn nie weszły do masowej produkcji. Niestety my knypki nie mamy forsy żeby zainwestować choćby w to co nas interesuje najbardziej czyli samochód na wodę. Choć niemcy w czasie II wojny światowej uzywali samochody na węgiel - co może nie wszyscy wiedzą. I o innych rzeczach również się nie dowiemy. A pan Lipiński musi szukać gdzie indziej.
POWODZENIA.
PS - chciałbym za pare lat kupić ten samochód na wodę - nawet od P. Lipińskiego




