Posiadam stawy rybne (obecnie zarybione karpiami) i wokół nich jest trochę łąk i pól, do tego obora 150x10 w stanie surowym. I tak sobie myślę jak wycisnąć z tego jak najwięcej, pomysłów na biznesy mam mnóstwo ale wciąż nie jestem w 100% przekonany do żadnego z nich. Może ktoś ze "świeżym okiem" wpadnie na jakiś genialny pomysł albo przyzna rację moim, to najważniejsze z nich:
- hodowla byków mięsnych, żywiły by się trzciną przez lato, jesień i wiosnę, a zimą dostawały by siano i zboże ze skoszonych łak.
- smażalnia ryb
- kompielisko, łowisko
- dom weselny, sala konferencyjna, ośrodek wypoczynkowy (wiążą się niestety z duzymi kosztami)
- hotel/boksy dla koni
Gmina nie jest duża, liczy jakieś 5 tys mieszkańców, a najbliższe duże miasto oddalone o 30 km liczy 20 tys mieszkańców
Co radzicie???





