|
4000000 potencjalnych klientów |
|
Strona główna forum
‹ Biznes
‹ Pomysł na biznes
Autor
Wiadomość
Po co tak publicznie? Nie jestem broń Boże próżny, ale miło posłuchać...
Jeszcze jedno:właśnie rozmawiałem z kimś, komu pomysł b.się spodobał. Ma duże możliwości i chce kontaktu. Mogę podać mu Twoj adres mailowy? W sumie opublikowałeś go.
ciekawe ciekawe......
az ciekawosc mnie zzera co to moze byc.... najlepsze w tym wszystkim jest pewnie to ze pomysl jest prosty jak.... no ale nie mnie oceniac .... jeli mosci Joga bylby tak mily i mogl podeslac mi wiecej info..... zaznaczam ze tylko z ciekawosci...gdyz marna 100k to chyba malo... :oops: pzdr M
Otrzymałem od Ciebie opis, bardzo dziekuję. Tak jak prosiłes - komentuję na forum publicznym. A komentarz jest taki: pierwsze moje kroki skieruję do banku i dowiem się, czy dadza mi kredyt na tę inwestycję. Podpisuję się obiema rękami!
wysłałam, otrzymałam za co dziękuję............pomysł jak napisałam niezły, gdyby nie zbyt inteligentne pokolenie, które nam rośnie........znam kilku nastolatków, którzy uśmialiby się po pachy, pozdrawiam
Dziękuję za pozytywną ocene. A propos smiechu nastolatków: rozumiem, że przesłane przeze mnie informacje nie do końca Pania przekonały. Prosze zrozumieć - jest cos, co się nazywa tajemnicą i jej nie wyjawię. W kazdym razie zaręczam: żaden nastolatek się nie zasmieje, a nawet dorosły hacker odpuści.
musiał Pan gdzieś niedoczytać ............nie prosiłam o wyjawienie Pana tajemnicy, napisałam, że szanuje formę jaką Pan przyjął, a prywatnie wydaje mi się, że gdyby Pan publicznie napisał w czym rzecz, otrzymałby Pan konkretne gotowe odpowiedzi od kilku hakerów, czytających te posty,
pozdrawiam jescze raz
Mysle, że sprawe hackerów wyjasniłem już Pani w ostatnim e-mailu. Spokojna głowa!
Zastanawiałem się wczoraj z kolegą na temat Twojego pomysłu-prokjektu. W trakcie rozmowy wyszło wiele problemów. Jeżeli przedstawisz pomysł na forum przytoczę swoje zastrzeżenia. W przeciwnym wypadku pisz na priv.
Ja także myslę nad tym projektem. Rzeczywiście na pierwszy rzut oka sprawa wydaje sie prosta. Jednak w praktyce pojawi się wiele problemów.
jestem laikiem jesli chodzi o swiat techniki ale pomysł wydaje sie bardzo trafiony ,wiekszasc narzeka na brak czasu wiec informacje smsem czemu nie .Jestem wstanie zainwestowac do 50 tys
Nie ma prostych (i legalnych!) interesów. Zawsze znajdą się trudności. Prawo Murphy'ego. Wszyscy uzytkownicy forum to w jakims stopniu biznesmeni albo biznesmeni in spe. I dlatego powinni sobie z tego zdawać sprawę. Gdy wdraża się cos nowego trudności muszą się znaleźć (dużo łatwiej iść utartym szlakiem i założyć np. sklep spożywczy, ale czy daje to gwarancję sukcesu?). Pamiętam pierwsze sms-y. Opinie były tego typu: ciekawostka, kwiatek do kożucha, nie widzę zastosowania, a po co to? Było to zaledwie 10 lat temu... Najtrudniej jest znaleźć rynek. Ja go znalazłem.
Panów Thora i Vokulskiego prosze o podzielenie się swoimi zastrzeżeniami. Ich watpliwości będą dla mnie cenne - może coś przeoczyłem?
Proszę bardzo. Zróbmy małą symulację.
Idziemy do dyrektora z programem. Przekazujemy darmowy software. Dyrektor mówi: Pomysł jest świetny niestety nie mam pieniędzy na podwyżki dla nauczycieli więc nie mogę ze środków szkoły sfinansować nauczyciela do wklepywania danych. Chyba, że to Pan zapłaci za jego czas. (czas pracy byłby 5 minut (na 1 ucznia) x 200 osóbx6 tygodni(jeden okres smsowy czyli raz na 6 tyg dostajesz pieniądze z smsów)=100 godzin. Licząc 5zł za godzinę (i to w optymistycznej wersji) daje to koszt 500zł za okres. Uwaga: dyrektorzy nie godzą się na wynoszenie danych poza szkołę więc wklepywać dane musi nauczyciel. Przystajesz na warunki. Masz pierwszego klienta. Optymistycznie zgodziło się 300 rodziców (na wyrost moim zdaniem ale dla ułatwienia) Twój dochód 300 (dzieci chętne)x 3zł (cena smsa)x 40% (60% pobiera operator- informacje z pierwszej ręki)= 360zł Obniżona składka ZUS dla początkującego przedsiębiorcy -250zł Zysk za jeden okres smsowy 360zł - 500zł -250zł = -390zł
Dzięki Joga za podesłanie mailem Twojego pomysłu. Trzeba przyznać, że jest całkiem interesujący.
Panie Thor. Co jest z Panem? Otrzymał Pan informację o projekcie, a teraz chce Pan sprowadzic go do ponurej, chałupniczej akwizycji. Dlaczego liczy mi Pan ZUS od każdej szkoły? Gdybym miał poddac sie Pańskim sugestiom nie szukałbym powaznego inwestora, po prostu wyglansował buty i poszedł na spotkania z dyrektorami szkół. Prawdopodobnie usłyszałbym to,co Pan przytoczył. Oswiadczam Panu, że NIE ZAMIERZAM NAGABYWAĆ DYREKTORÓW ANI KOGOKOLWIEK INNEGO. Nie na tym polega plan.
Pańskie wyliczenia przytoczone zostały prawdopodobnie po to, by mnie zobligować do odpowiedzi. Udało sie, poprawiam Pańska księgowośc: 300 uczniów = 10 klas. Czas wpisywania raportu dla 1 klasy = 20 min. (sprawdzone, poza dyskusja) Czas wpisania raportów dla całej szkoły = 3,5 godziny (z kawą) Czas poswiecony w miesiacu = 14 godzin. Stawka za godzinę = 10 zł (nie byle jakie 5 zł) Nalezność = 140 zł Wpływ w miesiacu 300 x 1,30 (bo tyle dostane od operatorów, a może wynegocjuję wiecej) = 390 zł (nie ma znaczenia, że otrzymam te pieniadze za dwa tygodnie) Przychód: 390-140 = 250 zł I juz. Gdybym miał przyjąć Pański scenariusz zatrudniłbym ludzi. Każdy z nich obsługiwałby 12 szkól (zgodne z ustawa o ochronie danych) i "kosztowałby" mnie ca 1400 zł. Byłoby jeszcze oszczedniej i bardziej profesjonalnie. A jeszcze oszczędniej byłoby, gdyby ten wydatek pokrył ... komitet rodzicielski (jak maja leniwych nauczycieli, niech płacą :-)), a może po prostu gmina? Czemu nie? Ale mnie Pan zadziwił! Trzeba było jednak być na gg i pogadać. Nie musiałby się Pan niepotrzebnie produkować.
|
|