nie wiem dlaczego, ale coś mi podpowiada, że to jakiś przekręt. Nie udało się z większą kasą, ale może na 5k da się naciąć paru frajerów. Ot takie mam przemyślenia
idiot niezły z ciebie idiot
|
4000000 potencjalnych klientów |
|
Strona główna forum
‹ Biznes
‹ Pomysł na biznes
Autor
Wiadomość
idiot napisał:
idiot niezły z ciebie idiot
Jak ktos śledził od początku ten temat to wie, skąd jest pan yoga. Fundusz Wspierania Oświaty to firma z Kalisza, a co do współpracy z nimi to nie można tu nic złego powiedzieć. Warunki zawarte w umowie dobrze zabezpieczają dystrybutorów i myślę, że można ich spokojnie polecić wszystkim, którym pomysł się spodobał. Sam program dziennikBS jest super. Nie może sie niespodobać w szkołach (i jeszcze za darmo). Już niebawem koniec wakacji i do roboty. Dystrybutorzy łączmy się.
Właśnie testowałem dziennikBS i jest na prawdę niezły. Zastosowane funkcjonalności można bardzo elastycznie dostosować do potrzeb konkretnej szkoły, w zależności czy chcą prowadzic pełny dziennik, czy tylko rozsyłąć same wiadomości. Smsy z programu docierają na komórkę w ciagu kilku minut. W zależności od ilości informacji ze szkoły jeden raport mieści się w jednym lub dwóch sms-ach.
Wiem, że zainteresowanie projektem jest duże, więc jak macie jakieś pytania to chętnie pomogę.
Z tego wnioskuję ,że wszedłeś we współprace z firmą i podpisałeś umowe. Mam bardzo dużo wątpliwosci i pytan , chętnie porozmawiałabym na ten temat.Gdybyś mógł dac jakies namiary na siebie to bardzo prosze.
co nato szkoły
miroo napisał:
Od wielu miesięcy chodził mi ten projekt po głowie, ale koszt stworzenia systemu był poza moim zasięgiem. Tutaj dostałem gotowe rozwiązanie za przystępną cenę. Wystarczy przecież 3-5 większych szkół i koszty sie zwracają w pierwszym roku szkolnym. A co to za ilość przy 3000 szkól w województwie. Jestem po pierwszych wizytach w szkołach i mam kilka zaproszeń na prezentacje na rady nauczycielskie na przełomie miesiaca. W zasadzie każda wizyta w szkole to niesamowita motywacja, że się powiedzie. Też byłem sceptyczny jeżeli chodzi o nauczycieli. Ale po prezentacji programu, opisie jego walorów nie ma w zasadzie oponentów. W szkołach na razie są sami dyrektorzy, którzy maja na głowie organizację rozpoczęcia roku szkolnego i nawiązanie kontaktu nie jest łatwe. Ale jeżeli się przedstawiam jako przedstawiciel Funduszu Wspierania Oświaty, który daje programy za darmo, rozmowa jest od razu inna. Zapraszają na spotkania itd. Byłem w ostatnich dniach w 12 dużych szkołach i w dwóch już mam delkaracje, że na pewno wejdą (konkretni dyrektorzy). A to szkoły po ponad 1000 uczniów. Jak to przekalkuluję to tylko z tych 2 szkół będzie po ok. 1000PLN co miesiąć. Zdam wam relację z kolejnych wizyt. Na razie jest OK, myślałem że będzie gorzej.
ja tez od samego początku przeczytałem wszystkie posty w tym temacie. Nie prosiłem Pana Jogę o wysłanie pomysłu. Doszedłem do końca postu i przeczytałem na temat projektu "Bliżej szkoły". Zainteresowało mnie to, ale i tak uważam, ze to wszystko jest za piękne... chodzi o ten moment współpracy z nimi kiedy rezygnuje sie z sublicencji. Co wtedy? Przecież równie dobrze mogą zatrudnić własnych pracowników za o wiele niejszą kwote niz połowa zysków z SMSów a ja bym wykonał najbrudniejszą robotę za nich...
to wszystko co napisałem to oczywiscie przypuszczenia... wysłałem do nich maila z zapytaniem o te kwestie i jeżeli go otrzymam to przytoczę go tutaj, chyba że do tego czasu ktoś powie mi jak to działa....
Proponuje Ci slaweks86 jeszcze raz przekalkulowac Twoje zyski. Z 2 szkol ktore posiadaja po 1000 osob w szkole zakladasz ze ilu rodzicow wysle sms miesiecznie ?? 2500 ?? Twoje obliczenia sa nie tyle optymistyczne co nierealne. Jesli dostajesz od jednego smsa wyslanego przez rodzica 0.50 gr odjac podatki to nie wiem jakim cudem z nawet 2000 smsow miesiecznie co chyba kazdy przyzna jest smiesznym zalozeniem uzyskasz 1000 zl ?? Jesli zakladasz ze w kazdej szkole na jednego ucznia przypadac bedzie jeden sms miesiecznie to musze Cie rozczarowac, jesli znajdziesz 30% z kazdej sszkoly to na poczatek bedzie to sukces. To ze dyrektor sie zgodzi to jest niestety najmniejszy problem, najwiekszym problemem sa tutaj nauczyciele i jestem pewien ze nie mozna zakladac ze skoro szkola sie zgodzila to wszyscy nauczyciele do tego przystapia tymbardziej ze jest to dobrowolne. Piszac na forum o Twoich obliczeniach wnioskuje ze wykupiles sublicencje, wiec nie dawaj innym dystrybutorom wrazenia, ze popelnili blad i ze rzeczywiscie nacieli sie i moze wlasnie takich ludzi ma na celu zwabienie ten projekt. Pozdrawiam.
[ Dodano: Czw Sie 24, 2006 10:56 am ] Przepraszam ze pomylke nie odpisywalem na obliczenia slaweks86 ale wiking.
mictlan. Moje obliczenia jak wspomniałem dotyczyły dwóch zespołów szkół. Napisałem, że każdy ma ponad 1000 uczniów. Dokładnie to 1240+1180. Jeżeli z usługi skorzysta np. 2000 rodziców to * 0,50PLN daje 1000 PLN. Czy coś źle liczę? Oczywiście, że jest to kwota netto. Ale podatku nie płacę od tej kwoty (bo to przychód) tylko od dochodu. Część podatku wróci się z VATem, a sposoby rozliczania z fiskusem są różne (ryczałt, liniowy, progresywny itd)
mictlan napisał:
"Pożywiom uwidim". Tylko nie wiem skąd twoje przypuszczenia. Chodziłeś juz po szkołach? To ja jestem po pierwszych wizytach w szkołach i opisałem swoje wrażenia. Jakbyś widział program może byłbyś innego zdania. Ja go prezentuję w szkołach i nie znalazłem oponentów. Piszesz o nauczycielach. A czy wiesz, że każdy wychowawca raz, dwa razy w semestrze musi wypisywć oceny dla rodziców na wywiadówki. Wpisując te dane do programu w miarę systematycznie np. dwa razy w miesiącu, raz na miesiąc, taki wychowawca paroma kliknięciami ma gotowe wydruki wszystkich informacji dla rodziców. Nie wiem czy wiecie, ale jak zgłaszają mi dyrektorzy, MENIS wprowadził od nowego roku obowiązek przekazywania przez szkoły informacji o nieobenościach. Program będzie generował takie dane w parę chwil. Nie ma liczenia na piechotę. Takich argumentów jest wiele. Inny jest taki, że jak kilku ambitniejszych nauczycieli skorzysta z programu, a rodzicom się spodoba, to ci rodzice z klas gdzie nauczycielowi "się nie chce" wymuszą na nim by zaczął to robić. Rodzice mają z każdym rokiem coraz więcej do powiedzenia w szkole. Ale oczywiście każdy może mieć inne podejście do tematu. Za parę miesięcy wrzucę wam tu pierwsze zestawienia sms-ów z mojego obszaru i będzie to chyba najbardziej obiektywny obraz kto miał rację. I na koniec. Ja nie zakładam, że program będzie używać każda szkoła. Niech to będzie te 3-5% może i ciut mniej, a może i więcej. Ale daje to kilkadziesiąt szkół w każdym województwie. Jak ktoś umie liczyć, to daje to parę koła w miesiącu. No nie.
:)
a co do ostatniej mojej wypowiedzi to dostałem maila którego tutaj zacytuję, nie wiem jak Wam się wydaje ale dla mnie to zbyt niedopracowane plany rozwiazania umowy itd. szczerze mówiąc zostawiłem ten pomysł i dalej będe kombinował z czymś innym... ---------------------- Myślę, że zdaje sobie Pan sprawę że Pana zbyt małe zyski to byłaby też ogromna strata dla Funduszu. To, że Pan nie zarobi oznacza, że i my nie zarobimy. A nam nie chodzi o te 5 tyś z opłaty. Bo to jest drobiazg w porównaniu z potencjalnymi dochodami. Ta opłata jest po części weryfikacją naszych współpracowników. Ktoś kto zaangażuje się w projekt również finansowo ma goromną dodatkową motywację do odzyskania inwestycji. Taka osoba nie zrezygnuje po pierwszych tygodniach współpracy. Poza tym jeżeli znudziłoby sie Panu wspólpracowanie z nami to w umowie jest zapis o otrzymywaniu przez dystrybutora wpływów ze wszystkich szkół, które do tej pory uzyskał nawet po wypowiedzeniu umowy. My nie przejmujemy zysków dystrybutora ze szkół które są jego. Jest jeden warunek w każdą rocznicę trwania umowy należy wnieść opłatę 2000PLN. Jest też zapis w umowie o wyłączności na województwo. I z tym również jest związana opłata wstępna. -------------------------------------------- ciao...
Kolega slawek86 opiera swoje wywody na podstawie projektu umowy, który od nas otrzymał. Szkoda, że nie zapytał czy zapisy projektu są ostateczną wersją umowy. Rzeczywistość jest taka, że każdy z dystrybutorow zapisy projektu umowy dostosowuje indywidualnie do swoich potrzeb. Zawsze jest jest jakiś margines ustępstw. Jeżeli uzgodnione zapisy odpowiadają obu stronom to dochodzi do jej zawarcia. Każdy chce mieć jakieś gwarancje zabezpieczenia swoich interesów.
No ale kolega jest jeszcze młody i pewnie za wiele umów w życiu nie zawierał. A tak na nawiasem nie uważa Pan, że wypadałoby uzgodnić sprawę publicznego cytowania treści prywatnej korespondencji. Piękne ma Pan zwyczaje.
Od dawna śledzę ten wątek z dużym zainteresowaniem. I muszę powiedzieć: rozczarowałem sie. Z bardzo ładnej idei, bardzo dobrego pomysłu na biznes, który jednoczesnie oprócz przynoszenia zysku przynosiłby korzyści dzieciom, rodzicom, szkołom, społeczeństwu i komu tam tylko chcecie, wyszła rzecz niesmaczna i nieetyczna. Pomysłodawca z nieznanych przyczyn nie zakończył realizacji, a na scenie (może właśnie dlatego nie zakończył) pojawiło sie kilku cwaniaczków, którzy pomysł zaanektowali i - mówiąc bez ogródek - ukradli go wraz (to już uważam za szczyt cynizmu, a może braku wyobraźni?) z nazwą. Jakieś mętne tłumaczenia, z których wynika, że twórca oprogramowania sprzedał je komus innemu sa żałosne. Ważny jest POMYSŁ, know how, a nie kody, który może napisać średnio rozgarnięty hobbysta po gimnazjum.
Wyraźnie widzę, że w tym wątku przewijają się przede wszystki naganiacze i Pan, który jeszcze dwie strony wcześniej oskarżał (prawdziwego) pomysłodawcę, że jest oszustem, a teraz oburzył się na idiot, który zasugerował to samo. Tak więc rozczarowałem się tym wątkiem. I nic nie pomoże nawet piekna nazwa fundacji, gdyż powstała zapewne tylko dlatego, by przejąć czyjś pomysł. Wypowiedziałem się - mam do tego prawo. I dziękuję za wysłuchanie. PS. zajrzyjcie na stronę firmy vulcan - chyba http://www.vulcan.pl. Oni dostarczaja oprogramowanie szkołom już od lat... [ Dodano: Pią Sie 25, 2006 8:54 am ] A wiecie na czym polega idea hodowania slimaków afrykańskich? Wcale nie na tym, by dostarczać produkt do skupu, którego właściwie nie ma. Idea polega na samym niesieniu idei i sprzedaży stad nastepnym, którzy w nia uwierzą. I tu jest zysk. Trochę inna branża niż w wątku, a analogie zaczynają się nasuwać...
Jest takie powiedzenie.. "szczęścia na czyimś nieszczęściu nie zbudujesz" :wink: Pozdro dla Jogi (kimkolwiek jest)
Dzis podpisalem umowe i woj. lodzkie jest juz moje :wink:
Od poniedzialku planuje zaczac chodzenie po szkolach. Zyczcie powodzenia.
dajcie znać jakie województwa są juz zajętę
pozdro
|
|