Oczywiscie ze nie mowie tego bo wyssalem sobie to z palca, ale moja ciotka jest dyrektorka w duzym miescie i ma naprawde duzo znajomych dyrektorow i nauczycieli. Poza tym sa w szkolach wdrazane systemy internetowych dzienniczkow ucznia i nie ma na to wielkiego boomoo. Nauczyciele w takich szkolach narzekaja na dodatkowa prace i niechetnie uzupelniaja dane a czesto tego nie robia wogole i ostatecznie wyglada to jak ogrodek pelen chwastow a co komu bedzie po dzienniczku jak np kilka razy beda mu przychodzily te same wiadomosci. Poza tym liczysz na 2000 osob z 2 szkol o liczbie nieco ponad 2000 czyli praktycznie zalozyles ze kazdy bedzie wysylal a niliczni tylko nie wysla. Pierwsza bariera beda nauczyciele. Uwazam ze bledem jest juz zalozenie ze kazdy nauczyciel w tych szkolach bedzie wypelnial dzienniczek bo nie ma szkoly w ktorej nie znajda sie starsi nauczyciele, ktorzy co tu duzo mowic boja sie komputera. Oczywiscie na wszystkich mlodych zapewne tez liczyc nie mozesz. To jest jednak tylko pierwsza selekcja. Kolejna to rodzice. W zasadzie zakladasz, ze kazdy rodzic bedzie tego smsa wysylal a to juz jest moim zdaniem bzdura. Jest mnostwo rodzicow, ktorzy beda zpaominali, nie beda zainteresowani, nawet jesli ich stac to beda uwazali ze to kwestia zaufania do dziecka itd. Kazdy rodzic moze miec swoj powod. Zauwaz, ze nawet na stronie blizejszkoly podano zalozenie 60% ze szkoly a chyba zrozumiale jest, iz pomyslodawca, czy tam tworca tego projektu (bo widzialem tu watpliwosci co do tego kto jest pomyslodawca) bedzie ludzi zachecal a nie zniechecal. Poza tym kwestia dotarcia do dyrektorow nie bedzie sprawa prosta. Nastepna sprawa jest dotarcie do dyrektorow co tez taka banalna sprawa zapewne nie bedzie. Przy rozpoczeciu tej dzialalnosci nalezaloby sie zastanowic ile miesiecy w roku taki dzienniczek dziala. Wrzesien z pewnoscia odpada bo nie ma jeszcze zadnych ocen a rodzice przychodza na zebrania dopiero w polowie i pod koniec wrzesnia. Czerwiec rowniez odpada poniewaz oceny wystawia sie sporo przed zakonczeniem roku. Rowniez jak juz chyba pisalem we wczesniejszym poscie odpadaja wakacje. Jesli chodzi o luty to stoi pod znakiem zapytania, gdyz sa organizowane w kazdej szkole wywiadowki i rodzice zazwyczaj w pelnym skladzie sie zjawiaja. A teraz rozumiem, ze potrzebny do startu jest kontakt z rodzicami. A kontakt z rodzicami odbywa sie przez wywiadowki i zebrania, Jesli nie zbierzesz sporej liczby szkol we wrzesniu, wowczas na nastepne szkoly z ktorych przychodzilby zysk mozesz liczyc dopiero od konca pazdziernika bo wtedy sa kolejne zebrania. Tylko czy na pazdziernikowe zebrania przychodzi sporo rodzicow ?? Niestety nie i to juz pomniejsza liczbe osob, ktore wiedza i deklaruja sie do wysylania smsow i pomniejsza Twoje szanse na zarobek. Pozniej musisz czekac na kolejne zebrania itd... a miesiace uciekaja. Doliczyc nalezy do tych 5000 tys koszty przejazdow i ewentualnego pracownika i policzyc sobie ilu rodzicow potrzebuje sie miesiecznie do samego zwrotu kosztow. Nie wspominam tutaj o tym, ze projekt nie zostal przetestowany w zadnej szkole i w przypadku bledow technicznych programu, wieszania serwera itp rodzice sie zniecheca i nie beda wysylac. Kolejna sprawa ktora mnie szalenie interesuje i ciekawi jest sposob w jaki system bedzie rozdzielal smsy i decydowal kto kiedy dostanie dane informacje. Wiadomo ze rodzice nie beda wysylali smsow rowno co miesiac i wtedy np jeden sms przyjdzie wtedy kiedy wysle sms premium zyli w czwartek a nastepny juz normalnie, wtedy kiedy nauczyciel uzupelni dziennik czyli w poniedzialek ?? Czy system sam rozdziela ze co 7 dni sms idzie ?? Bo to tezz moze sie okazac problemem. Jak widac sporo jest niewiadomych w tym biznesie chociaz pomysl uwazam za bardzo dobry to nie jestem pewien co do samej idei np pozniejszego wplacania co roku 2000 zl. Braku przeszkolenia wszystkich dystrybutorow... Zmowtywowania dystrybutorow i pokazania w jaki sposob nalezy przekonywac, co jest atutem, jak nalezy sie wyrazac a jak nie itd... troche to malo profesjonalne - dajesz 5000 i jestes w druzynie. Najwiekszym plusem jest chyba perspektywa duzych pieniedzy i wielu potencjalnych klientow, ktorych niestety zanim sie zbierze to moze potrwac naprawde sporo czasu. A nalezy pamietac ze konkurencja nie spi.
Pozdrawiam.




