|
A Ty co byś zrobił na moim miejscu? |
|
Strona główna forum
‹ GPW
‹ GPW - Giełda Papierów Wartościowych
Posty: 4 • Strona 1 z 1
Autor
Wiadomość
prawa się ma tak. Od ośmiu lat interesuję się giełdą papierów wartościowych. Bardzo wciągający temat i chyba nie trzeba tłumaczyć dlaczego. Gram, gram, i jeszcze raz gram opracowuje własne strategie i schematy w planowaniu własnego portfela. No i żeby było śmiesznie wychodzi mi to nie chwaląc się bardzo dobrze. Jestem stałym bywalcem strony Bankier.pl gdzie co miesiąc biorę udział w konkursie portfela miesiąca. Nigdy nie byłem pierwszy, moim sukcesem jest 5 miejsce, ogólnie regularnie utrzymuję się w pierwszej 15-tce. Zyski miesięczne są kosmiczne i tu zaczyna sie mój życiowy problem. Ponieważ mam dopiero 25 lat i pracuję dopiero 6 miesięcy moja gotówka która mogę przeznaczyć na granie jestem niestety niezbyt wysoka. Zarabiam 1000zł na rękę dodam, że jestem lekarzem stomatologiem na stażu, wiec 150-200 zł wygospodarować z takiej biedy to naprawdę sztuka. No ale jak to mówią lepszy wróbel w kieszeni niż gołąb na dachu, droga nie chodzi wiec inwestuje co mam. Gdyby ktoś z Was był w mojej sytuacji i chciał wykorzystać swoją wiedzę na temat giełdy, to co zrobilibyście na moim miejscu? Wiem że wielu sie to może wydać zabawne a inni pomyślą, że jestem naciągaczem ale od razu mówię, żeby admin nie wykasował tego tematu. Nie proszę o przelanie pieniędzy na moje konto tylko zwykłej przyjacielskiej rady, jak wykorzystać wiedzę o giełdzie i ew. zarobić na tym, nie mając własnych funduszy?
granie swoimi pieniędzmi a cudzymi to dwie różne sprawy, musisz mieć kwalifikacje zawodowe, chyba że chcesz to robić nie czysto... bo jak na razie to jesteś spekulant..tak jak ja...he he i niech tak zostanie. Co ja ci proponuje...kredyt!!! Przecierz to takie proste?
Ja bym z jakimś znajomym, rodziną spisał umowę pożyczki na jakiś % ja np. zrobiłem na 8% - pożyczyłem 10 000 zł i oddaję po 400 kilka zł co miesiąc przez 2 lata - jak masz dobrą stopę zwrotu - na pewno się opłaci.
A co do rad to jestem - otwarty na twoją propozycje - mi też nieźle idzie, ale może jakaś wymiana poglądów i bliższa rozmowa na gg 2619876 - Zapraszam.
Moge ci cos polecic ale jest to ryzykowne i nie polecane dla osob o slabej psychice. Z tego co mowisz pracujesz i to juz 6 miesiecy. Interesujesz sie gielda i dobrze sobie radzisz w teoretyce. Czas wdrozyc plan w zycie. Czy chcesz sie wyrwac z wyscigu szczurow czy nie?? To co napisze to moja osobista sugestia i jest ona wyrazeniem moich osobistych przekonan. Wszystko co robisz to na wlasna odpowiedzialnosc.
A wiec tak : na twoim miejscu majac juz posadke i majac umowe mam zdolnosc kredytowe. Wiec postaralbym sie o jakas pozyczke lub kredyt nie za wysoki. Wystarczy ci jakies 2-3 tys na poczatek tak abys mogl raty splacac ze swojej pensji. Za te 2-3 tys kupujesz akcje, powiem dobre akcje z dobrymi fundamentami i notowaniami. Jesli obserwujesz gielde widzisz napewno kilka takich spolek. W ten sposob masz wiecej gotowki na inwestycje i nie musisz odkladac. Droga jest prosta w momencie jak akcje poszybuja w kosmos bo tylko taka opcja nas chyba interesuje sprzedajesz tyle akcji jak jest ci potrzebna do splacenia kredytu. W tym momencie mozesz splacic kredyt i miec troche akcji za darmo lub inwestujesz dalej i proces powtarzasz. Jest to droga byc moze dluga i zmudna ale nie odrazu rzym zbudowano. Zycze powodzenia i pozdrawiam
Posty: 4 • Strona 1 z 1
|
|