Ślimaki są jednymi z pierwszych zwierząt spożywanych przez ludzi.
Najbardziej rozpowszechnioną formą pozyskiwania ślimaków dla potrzeb gastronomii i przetwórstwa jest potocznie zwane "zbieractwo". Jeszcze kilka lat temu winniczki były zbierane bez żadnych barier, ograniczeń. Spowodowało to znaczne wyniszczenie populacji. Wprowadzenie przepisów ochronnych ograniczyło znacznie te rabunkowe, wyniszczające gatunek działania. Z roku na rok jest wydawanych coraz mniej zezwoleń na zbiór ślimaka Helix pomatia /winniczek/ ,którego okres wzrostu trwa 3,5 roku. Już nie długo ma być całkowity zakaz zbieractwa!!!
Te pozytywne zmiany zmierzające do ochrony gatunku spowodowały jednak znaczący deficyt na "ślimaczym rynku" i tu otwiera się furtka dla osób chcących zająć się ową hodowlą.Jednak nalęży wybrać ślimaka o krótszym i zdecydowanie łatwiejszym cyklu hodowlanym czyli Helix aspersa Maxima - ślimak afrykański / cykl od małego do zbioru 4 miesiące/ .Francuzi hodują tylko 2% ślimaka , reszta to import z państw o tańszej sile roboczej i ziemi.
Drugim ważnym powodem, na skutek którego zaistniał obserwowany deficyt są bez wątpienia niskie ceny skupu - w 2006r. za ślimaki winniczki płacono (w zależności od regionu kraju) od 0,70 do 1,5 zł/kg, podczas gdy we Francji cena ta wynosi od kilku Euro za ślimaka hodowlanego.
Tak było przez całe lata - jednak tak być nie musi.
Aby zmienić ten stan rzeczy należy podjąć kilka działań, które już w niedalekiej przyszłości być może zaowocują powstaniem zorganizowanego i dochodowego "ślimakowego" rynku.
Do tych działań należy zaliczyć:
- organizacja kursów z zakresu technologii hodowli dla chętnych z całego kraju
- założenie pierwszych wiodących gospodarstw, objęcie ich ścisłą opieką sanitarno-weterynaryjną
- umożliwienie powstania grupy producenckiej złożonej z hodowców, która podejmie odpowiednie działania związane z eksportem i jego promocją oraz przetwórstwem
- umożliwienie wykorzystania instrumentów finansowych UE, krajowych przeznaczonych na cele związane z tworzeniem różnorodności gospodarstw rolniczych.
Próby hodowlane tych ślimaków podjęto na Węgrzech, Czechach, Słowacji i Polsce w latach 90-ych.
Te działania określić można jako niezbyt udane - wina leży po obu stronach: hodowców i osób zajmujących się wdrażaniem i propagowaniem hodowli.
Ci pierwsi - zbyt pochopnie, bez przygotowania zawodowego, na skutek nie zawsze rzetelnych przekazów dotyczących technologii, złą jakością materiału zarodowego i małym kosztem chcieli szybko osiągnąć wyliczane "z sufitu" zyski.
Angażując do tego przedsięwzięcia naukę polską i praktykę osób już hodujących, wykorzystując prowadzone badania hodowla ŚLIMAKÓW może być przysłowiowym strzałem w dziesiątkę!!!
Masz trochę działki i wolne pomieszczenie wykorzystaj to !!!
[ Dodano: Pon Lip 31, 2006 11:11 am ]
Ślimakami zajmuję się od 2002 roku.
Moja przygoda ze ślimakami nie jest przypadkowa, prowadząc własną działalność przez okres 15 lat, ściślej mówiąc gastronomię, szukałem alternatywy na życie na wsi myśląc o jakiejś hodowli na miejscu.
Po przeanalizowaniu, czym mógłbym się zająć począwszy od hodowli grzybów po strusie itp., wybrałem ślimaki, dlatego, że we wcześniejszym etapie swojego życia hodowałem już zwierzęta /żółwie wodne i lądowe, jaszczurki -gekony/ i było mi łatwiej podjąć się hodowli.
Brakowało mi także miejsca na każdą inną hodowlę, ślimak po prostu nie potrzebuje olbrzymich powierzchni /znając oczywiście odpowiednie technologie/.
Tak wiec kupiłem dom na wsi z ziemią i budynkiem gospodarczym .
Po wyremontowaniu, ociepleniu budynku, doprowadzeniu wody i ogrzewania gazowego na propan, zacząłem hodowlę.
Ślimaki /stado zarodowe/ zakupiłem z przetwórni dla której jestem tzw.hodowcą.
Wiedzę swoją zdobywałem ucząc się na własnych błędach, ale także wymieniając doświadczenia z hodowcami z kraju i zagranicy.
Posiadam niezbędną wiedzę i praktykę potwierdzoną odpowiednim zaświadczeniem ( ,, Hodowla Ślimaków "), ale przede wszystkim byłem na dwóch fermach francuskich, zdobywając kolejne doświadczenia.
Jedna z hodowli była nastawiona na kawior hodując Helix aspersa Muller, druga natomiast na tucz Helix aspersa Maxima.
Technologie hodowli na obu fermach nie różniły się specjalnie, inny był tylko produkt finalny.
Są to jedne z największych hodowli we Francji, zrzeszające setki hodowców.
Zajmuję się także pomocą w organizowaniu hodowli dla osób nie znających tematu
i bojących się popełnić błędy już na starcie.
Jestem otwarty na propozycje...
http://www.hodowlaslimaka.webpark.pl


