Po pierwsze. W sondażach na temat podatków zarówno w Polsce jak i w innych krajach europejskich większość (około 60%) respondentów opowiada się za progresywnym podatkiem dochodowym a mniejszość (około 40%) za podatkiem liniowym. Jeśli jednak w pytaniu o akceptację podatku liniowego nie nazwiemy go w ten sposób, a wytłumaczymy respondentowi, że chodzi nam o system podatkowy, w którym „osoba zarabiająca 2000 zł
zapłaci 400 zł podatku, osoba zarabiająca dwa razy więcej, czyli 4000 zł zapłaci dwa razy większy podatek czyli 800 zł, itd.” to ten system podatkowy (będący oczywiście systemem podatku liniowego) zyskuje druzgocącą przewagę (około 75%) nad podatkiem progresywnym. Okazuje się więc, że ludzie nie wiedzą co to jest podatek liniowy. Ale jeśli się im to wytłumaczy, to ogromna ich większość go popiera. Wniosek: należy wprowadzić podatek liniowy bo większość społeczeństwa uważa go za sprawiedliwy i właściwy. Aby nie było opisanych powyżej nieporozumień warto nie nazywać nowego podatku liniowym ale proporcjonalnym
Pytania dotyczące podatków operują zazwyczaj stawkami procentowymi. Okazuje się jednak - a dowodzą tego wyniki badań amerykańskich - że dla wielu osób pojęcie procentowej stawki podatkowej nie jest w pełni zrozumiałe. Przypuszczaliśmy, że podobne zjawisko może także wystąpić w Polsce gdzie przecież zdarzają się protesty przeciwko podatkowi liniowemu operujące argumentem, że „nie powinien bogaty płacić tyle samo co biedny”.
Aby to sprawdzić zadaliśmy polskim respondentom bardzo konkretne pytanie o to ile razy większą kwotę podatku powinna płacić osoba zarabiająca 2000 zł w porównaniu z osobą z pensją 1000 zł. Aż 72% respondentów wskazało odpowiedź „dwukrotnie więcej” a 26% wskazało odpowiedź „tyle samo”. Jedynie 2% respondentów wskazało odpowiedź „trzykrotnie więcej” lub „czterokrotnie więcej”. Podatek liniowy poparło 72%. (...)
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Ludzie- ... 87156.html



