W związku z plagą nieuczciwych najemców (takich, którzy zwlekają z zapłatą za media itp.) wpadłem na pomysł, ale nie wiem czy jest on realny do zrealizowania - proszę o opinie - zarówno te negatywne jak i pozytywne.
Otóż prowadzę działalność gospodarczą (handel i drobna produkcja) i chciałby dodatkowo zwiększyć zyski poprzez wynajmowanie kawalerki Wszystko odbywało by się jako wynajem (nie wiem jak to nazwać), umowy byłyby podpisywane na minimum miesiąc - ilość dni w miesiącu x stawka za dobę = suma do zapłaty. Wystawiałbym rachunek takiemu klientowi na początku i pobierał opłatę "z góry"I teraz pytania zasadnicze - jeżeli prowadzę firmę i jestem Vatovcem, mam kasę fiskalną to wystarczy (najlepiej ?) dopisać kolejny numer PKD, czy lepiej założyć drugą firmę i zająć się tylko w niej wynajmowaniem tego mieszkania ? Po drugie czy lepiej otwierać tą drugą działalność, czy nie otwierać jej, a przychód z wynajmu wykazywać tylko w PIT ? Nie wiem czy takie coś obowiązuje, i czy to na tym polega, ale że jak klienci nie zmieniają się często to to nie jest działalność gospodarcza, a jak się zmieniają często to już to jest działalność gospodarcza, Po trzecie, najlepiej chyba to zrobić jako działalność gospodarcza i zasady ogólne, odliczam wszystkie koszty itp. ?
I jak każdy klient dostaje rachunek imienny to nie musiałbym do tego kupować kasy fiskalnej ?
Teoretycznie i praktycznie, to Klient mógłby co miesiąc "przedłużać" najem na kolejny miesiąc.
I teraz kwestia opłacalności - chciałbym takie coś wynajmować w cenie 25 zł za dobę, przy założeniu że wynajmuję to jednej osobie (np. studentce) i minimum jeden miesiąc (np. 28 dni x 25 zł = 700 zł). Od tego odejmuję koszty i gra gitara :)
Co Wy na to ?



