Pomysl jest taki
znajdujemy oryginalny przepis na jakieś brandy czy okowitę produkowane 200 lat temu. musi to być wyrób nieistniejącej wytwórni. Następnie produkujemy dokladnie wg. przepisu taką samą gorzałę, zamawiamy takie same butelki i naklejki. lejemy tą wódę do tych butelek. z tyłu naklejamy karteczkę z napisem że jest to w 100% dokładna kopia wódki produkowanej przed 200 laty, jednakowoż nie jest to towar do celów spożywczych a tylko produkt kolekcjonerski. w ten sposób, nie płacimy akcyzy itp. sprzedajemy bez jakichkolwiek ograniczeń, koncesji itp. wyceniamy 0,7 l na 10 zł i biznes hula jak szalony. pozdro.



