ABLO ma racje a ty pepe chyba nie znasz polskich realiow
wg ciebie kazde auto po wypadku powinno isc na zlom.
nawet w najbogatszym kraju tak sie nie dzieje.
Ale ja i tak jestem za tym zeby handlowac dobrymi autami nie bitymi.
Duze ryzyko zawsze przy naprawie moze cos wyjsc ze trzeba bedzie dolozyc i co wtedy jestesmy w plecy.
Najlepiej handlowac wg mnie popularnymi autami.
Takimi za 5-8 tys z gazem albo diesle.
Golfy3 , vectry, escorty, 306, passaty, astry, audi80, renault19, felicie itd
takie auto zawsze sprzedaz.
gdzie bys nie pojechal na jaka gielde ludzie sei za takimi ogladaja.
Dasz ogloszenie do gazety czy otomoto to ludzie beda dzwonic na nastepny dzien.
I dwa dni bedziesz mial auto.
Oczywiscie jak kupisz dobra sztuke a nie ze przyjedziesz do domu i ci nagle zacznie kapac z silnika. No to jest ryzyko nie ma co sie oczukiwac ale kapusty troche mozna zarobic.
Pozdro




