Hejka!
Na początku witam wszystkich jako że jestem tu nowy.
Przeglądam od jakiegoś czasu to forum i wpadł mi w oko jeden z pomysłów, a mianowicie Automaty sprzedające zabawki umieszczone w specjalnych kulkach (kapsułkach).
Często jeżdże nad nasze morze i z tego co zdążyłem sie zorientować takich automatów stoi tam bardzo dużo i cieszą się sporym zanintersowaniem dzieci, więc myśle że to opłacalny interes.
Teraz czas na moje wątpliości: największy problem to własnie lokalizajca, ponieważ nie mieszkam nad morzem a w południowej wielkopolsce a więc na zainteresowanie w takim stopniu nie ma co liczyć.
Z tąd moje pytanie. Czy ktoś z was już próbował sił z takimi automatami w mieście gdzie jest kilka marketów np. plus rynek itp. do tego okolo 70 tyś mieszkańców. Zdaje sobie sprawe ze z jednego automatu nie wyżyje bo koszt zakupu zabawek plus ewentualny czynsz do zapłąty to z moich wyliczeń około 500 sprzedanych kulek.
Po za zabawkami można do tych automatów załadowac np słodycze. Jak sądzicie co sie bardziej opłaca i gdzie można by takie automaty poustawiać??
Jeśli ktoś już miał do czynienia z czymś takim, będę bardzo wdzięczny za jakąkolwiek podpowiedź badź sugestię.
Pozdrawiam Tomek :))



