W 2001 moj ojciec dokonał zakupu ratalnego w sklepie na kwotę 1500zł. Po otrzymaniu książeczki ratalnej, kwota odsetek przeraziła go i postanowił spłacić całość gotówką. W tym celu udał się do punktu udzielającego kredytów i poprosił o wyliczenie ile musi zaplacić, aby zamknąć kredyt. Po uzyskaniu tych informacji wpłacił całą należną kwotę ok 1700zł na konto banku. W 2005 roku bank przysłał pismo domagając się spłaty odsetek od spłaconego kredytu w wysokości ok 500zł. W odpowiedzi na pismo ojciec odesłał bankowi dokument z 2001 roku w którym zwracał się o zamknięcie kredytu i na którym była adnotacja podpisana przez pracownika banku o wysokości kwoty do zapłaty, celem zamknięcia kredytu. Po tym piśmie sprawa ucichła na kilka lat. I kilka dni temu przyszło pismo od komornika o egzekucji zadłużenia w wysokości 1600 zł na poczet tego kredytu.
W efekcie ojciec znalazł się w stanie przedzawałowym, a ja nie bardzo wiem jak mu pomóc. Nie mam oryginału dokumentów. Udało mi się odnaleźdź ksero pisma do banku wraz z notatką o kwocie wymaganej przez bank, podpisanej przez pracownika banku lub punktu kredytowego i dowód wpłaty całej kwoty wymioeninej w notatce z banku. Może ktoś kto ma pojęcie o prawie coś mi podpowie.




