Czy ING stosuje oszustwo reklamowe?
W bankujesz-kupujesz można kupić, jeśli wierzyć w reklamy ING - "atrakcyjne produkty, w atrakcyjnych cenach".
Przykład aparatu fotograficznego Nikon Coolpix P50, nie tylko przeczy reklamie ING, ale stawia pod znakiem zapytania uczciwość reklamy ING. Otóż, Nikon Coolpix P50 jest nazwany przez ING w "bankujesz-kupujesz", jako Nikon 50P silver.
W porównywarkach cenowych figuruje zawsze (albo prawie zawsze) nazwa Nikon Coolpix P50 i internauta bez trudu identyfikuje serię i rodzaj aparatu. Pozostawiam Waszej ocenie tą kwestię. Dla mnie jest to oszustwo reklamowe!
Poniżej podaję linki do ceneo.pl, skapiec.pl, kupujemy.pl oraz ....do quasi e-sklepu ING (czyli "bankujesz-kupujesz"),.... który "przechrzcił" Nikon'a Coolpix P50 na Nikon'a P50 silver.
http://www.ceneo.pl/1146518
http://www.skapiec.pl/site/szukaj/?sz=& ... &x=22&y=14
http://www.kupujemy.pl/aparaty-cyfrowe- ... e-cen.html
http://www.bankujesz-kupujesz.pl/katalog/produkty/3
Gdy otwieramy stronę "bankujesz-kupujesz" okazuje się, że większość produktów można "kupić" za 50% ceny ...... sugerowanej przez producenta, ale trzeba zarazem pozostałe 50% zapłacić ....punktami "bankujesz-kupujesz". Mamy więc w Polsce oprócz złotówki drugą walutę płatniczą, czyli "punkty bankujesz-kupujesz". Szkoda, że punkty nie są wymienialne na złotówki, czy waluty zagraniczne.
Za Nikon'a P50 silver trzeba zapłacić w "bankujesz-kupujesz" 497,15 zł + 497 punktów.
Jeżeli poszukamy Nikon'a Coolpix P50 u konkurencji, to okaże się, że możemy go kupić za 449,39 zł, albo nawet za 430 zł.
Tak więc wygląda magia "atrakcyjnych cen" w "bankujesz-kupujesz" ING i tak wygląda "pierwszy bankowy program lojalnościowy z prawdziwego zdarzenia".





