Witam wszystkich :)
opowiem Wam pomysłe na interes :) ja już jestem za stary, ale może młodzieży skorzysta. ostatnio bylem na weselu na ktorym byl wynajęty barman. Chlopak robil drinki, mieszal alkohole, jakis malibu amrtini, wodeczka z sokiem. Zagadalem do niego, bo tym samym sie zajmowałem podczas studiów. I tak od słowa do słowa zaczął opowiadać mi o sowjej pracy. Że skończył studia ekonomiczne, pracował w banku, ale rzucil to wszystko i wział się za barmańswto. Jak się zapytałem ile zarabia to powiedział, że dwa razy tyle co w banku. Za jedną imprezę bierze 500zł. Jeśli klient sobie zyczy to przyjezdza z własnym stołem barmańskim za co liczy sobie kolejne 300zł. Mowi ze kliencji zwłaszcza firmowi wrecz wymagają od niego posiadania stołu barmańskiego. nie potrzebuje pozowlenie na sprzedaż alkoholu tylko nie poamietam jak to rozwiazał, ale to juz zawsze parę stó do przodu. Mówi ze wolne weekedny sie nie zdarzają a dodatkowo imprezy firmowe czy jakies rocznice wpadają na tygodniu. Na tyogdniu liczy sobie za imprezkę 400 plus stół 200. Obliczyłem ze przy samcy pełnych weekendach ma do ręki 2000złotych a ze stołem barmańskim 3200złotych. I teraz pytam się do holery: dlaczego rodzice wysłali mnie na studia, kiedy chłopak (w sumie też po studiach) zarabia tysiaka wiecej pracujac jeden dzień w tygodniu bawiąc się przy tym?





