dzień dobry wszystkim.
prowadzę firmę zajmującą się recyklingiem tworzyw sztucznych. Dla niezorientowanych - zamieniam śmieci foliowe na regranulat do ponownego przerobu. Na początku działalności miałem wspólnika. 5 miesiący temu do siedziby firmy wpadło mi CBŚ i zabrało wszystkie dokumenty firmowe, komputery itd. Okazało się, że wspólnik działał też w kilku innych firmach i niestety okazał się człowiekiem nieuczciwym. W tej chwili postawiono mu zarzuty (grupa zorganizowana). Ja z tymi tematami kompletnie nie mam nic wspólnego, nie postawiono mi żadnych zarzutów, a dokumentów jak nie miałem tak nie mam.. Naprawdę nie wiem do kogo się zwrócić w tej sprawie. Straciłem wiarygodność w oczach partnerów handlowych, banków i urzędów. Straciłem dotację inwestycyjną ze środków pomocowych UE.. Ile czasu można czekać na to aż ktoś przejrzy na oczy i stwierdzi wreszcie że tworzywa sztuczne mają z paliwami niewiele wspólnego? Ile czasu będę jeszcze musiał dokładać do działalności tej firmy przez niekompetencję urzędasów? Jeśli ktoś przerabiał taki przykład i zna sposób na przyspieszenie wyciągnięcia przez nich oczywistych wniosków - proszę o support.
Z góry serdecznie dziekuję i pozdrawiam.
Marcin


