przegladam te wszystkie pomysły, sam męcze sie z pompami ciepła, bo jednak kryzys i ludzie mdleją po wycenach.
Wczoraj podjechałem sobie (powszedni dzien) po relaksującą flaszke około 22-giej do sklepu z alkoholem. SZOK! wtorek 22 godz, dosc dobry punkt wrocławia, i MROWISKO! Kolejka ze 20 osob, zamowienia po ok 30-50zł. leje się wóda, fajki, wina, cola, napoje itd. NON stop.
PO chwili wyszła elegancka pani której pracownik sie głeboko ukłonił, czyli najpewniej właścicielka, i wsiadła do merolka typu 300 tys.
Wtedy tak sobie pomyslalem, ze cos jest nie tak. Czlowiek wymyśla jakies niestworzone biznesy, potem nie spi po nocach bo nie ma klientów, albo nie płacą, a tutaj proszę.
CZY WIDZIELISCIE ZEBY PADŁ JAKIS SKLEP Z ALKOHOLEM?
ja nie.
Daj Boze zeby jakis z tych pomysłów na forum dawał chociaz 10% tego zysku co ma ta pani.
I jakze prymitywny ten bzines. Nie ma sanepidow, chłodni, terminow waznosci, wentylacji itd. NIE MA! Choc oczywiscie jest to niewdzięczne i ciężkie uzeranie się na początku, niełatwo pewnie załatwic zgodę na taki sklep. NO ALE TUTAJ WIDZE SENS EKONOMICZNY, a mam doswiadxczenia w biznesie. Tu sa duze pieniadze, jesli jest punkt i ma sie zapał do ciezkiej pracy na poczatku.
Tez wolałbym zarabiac w ladniejszy sposob, taki "szlachetny::) jak np energia odnawialna, tyle ze ja trace 3 miesiace zeby zdobuyc klienta, a z czegos musze zyc.
W takim sklepie jak sie zahaczy, to kasa leci potokiem. Kryzys czy nie kryzys, nie ma znaczenia, nawet wiecej pija w kryzysie.
Ale chętnie posłucham opinii....





