Mam 23 lata i jestem studentką, mam małe doświadczenie w ksiegowości. Myśle nad własnym biznesem, niestety nie dysponuję kapitałem. Jedyne co bym mogła zainwestować to może pare groszy z jakiegoś dofinansowania z up (ostnio było to ok. 12000). Kwota niewielka i pewnie zastanawiacie co tu robię, otóż oprócz chęci i zapału do pracy mam dojście do świetnych wyrobów rękodzielniczych. Sprawa jest dosyć prosta bo moja rodzina(matka bezrobotna, a jej brat rencista) to jednak ludzie uzdolnieni. Zaczęło się od mamy hobby - szydełkowanie miał dużo wolnego czasu i zaczęła robić obrusy, brat mamy rzeźbi. Nie jest to dochodowe bo mieszkam w małym mieści i ludzie tu są biedni. Troche zarabiaja wyjazdami na jarmarki i okoliczne targi. Czasem kupuja coś turyści. Są to piękne rzeczy, wszystko unikatowe ręcznie robione, serwety zazdrostki i rzeźby zamków kwiaty w drewnie..... przeróżne motywy.
Zmierzam do tego że jestem gotowa załoźyć własną działalnoś albo rozpocząć z kimś współpracę. Myślę o sprzedaży tego w takim miejscu gdzie ludzie są bogaci, rzekłabym nawet snobistyczni jeśli lubią rzeczy nietypowe lub unikatowe.
Proszę napiszcie co myślicie.




