Hej,
dziś ksiegowy mi podrzucił podateczki do zapłaty. Jest to mój pierwszy rok jak mam firmę więc zdziwiłem się bardzo, że w grudniu płacimy dochodówkę podwójnie. Nie przewidziałem tego i mam pieniędzy na jeden podatek. Co za durny przepis tak między nami. Księgowi mi powiedział, żebym zapłacił za jeden miesiąc a gdy będę miał kasę wtedy za drugi z odsetkami. Na pytanie czy takie działanie nie prowokuje np. kontroli z US odpowiedział, że raczej nie. Jak wy myślicie, może lepiej wziąć kredyt na ten drugi podatek? Nie można jakoś tego obejść?



