|
Budka z fastfoodmi |
|
Strona główna forum
‹ Biznes
‹ Pomysł na biznes
Posty: 23 • Strona 1 z 2 • 1, 2
Autor
Wiadomość
mam taki pomysł zeby otworzyc budke z fastfoodami .obok stacji paliw jest miendzynarodowy dowrzec autobusowy. na stacji nie ma jedzenia cieplego. wiele autobusów zabiera ludzi z tego dworca aale ostanio zauwazylem ze prawie wszystkie autobusy przejezdzajace ta trasa zatrzymuja sie na postuj , czsami taki tlok jest na stacji ze wejsc nie mozna, minium 1 autobus zawsze ma postuj. budka mialby byc otwrta 24/h poniewaz w nocy jest najwiekszy ruch na stacji po 2 jednyna budka 24/h z fastoodami jest otwarta na dwrocy pkp na drugim koncu miasta. pudka znjdowalby sie 150m od szkoły. kiedys byla obok szkoly pizzeria z fastfoodami i z tego co mi wiadomo uczniowie lgneli po hamburgery ,teraz jest sama pizza -niedobra i droga. wiec liczyłbym na uczniów także. teran na którym miałbym postawic budke jest wlasnoscia stacji paliw lotos. prose o wasze opinie. czy wie moze cos o tym inetresie , jakie koszty itd,itp.
Kolego, jak dla mnie rewelacyjny pomysł... nic tylko dzialać!!! Jeśli tylko jedzonko będzie naprawdę smaczne ma on wszelkie przeslanki by odnieść sukces.
Zycze powodzenia Pozdrawiam
jak dla mnie jedzonko to zawsze byl jest i bedzie super biznes. osobiscie tez w to celuje. swietny pomysl z ta budka. jednak bedziesz muszil dodac kebeb. Bo to ostatnio bardzo chodliwe:] jezlei wszsytko dobrze przemyslisz to mas szanse odniesc sukces. mozesz jeszcze napisac jaka to szkola? bo jezeli podstawowka to nie bedzie takich obrotow jak przy liceum albo gimnazjum
technikum poloczone z gimnazujm
[ Dodano: Sob Lis 04, 2006 9:04 pm ] a zna ktos może koszty , jest ktos moze ktos sprzedaje wyposazenie? dowiedzialem sie cos na o kolesiu który zarządza ta stacja i podobno sie ciezki do dogadania. oby do przodu
witam
ja mysle ze to dobry pomysl ale zalezy w jaki sposob chcesz to sprzedawac ze podchodzi klient do okienka zamawia i tyle ja w takich nie jadam!!! bo jest ryzyko a jak widze ze buda jest brudna stara to mnie jeszcze wieksze obrzydzenie lapie !!! ale jesli postawisz budke do ktorej mozna wejsc usiasc wypic herbate ,kawe i zjesc cos dobrego (SWIEZEGO) to zdecydowanie tak pozdrawiam
no tak ale nikt niema w zalozeniu otwierania brudnej i starej budki. a jadasz w drogich restauracjach ? nawet bys sie nie spodziewal jak wyglada tam kuchnia. np. 50cm szczur na zlewozmywaku, poustawiane garczki "lapiace" ceiknaca wode. nie podam zkad ten przyklad ale widzilem to na wlasne oczy.
A swoja droga na tej stacji nie sprzedaja zadnego jedzenia? co do kosztow to mzoe napisz jak ma wygladac tatowja budka? czy planujesz kupic przyzcepe na kolkach i tam to robic zcy stworzc cos w rodzaju mini restzuracji z gotowych segmentow (jak np kioski) ?
witam
nie jadam nawet w drogich czasami sporadycznie ja wiem jak to wszystko wyglada mialem restauracje wydzierzawilem po roku pan sobie nie radzil wchodze do kuchni na stolach myszy kucharze je rekami zrzucaja to samo nie polecam jadania na rynku starego miasta w warszawie :] tylko kawiarnie pozdrawiam
Poprzednikowi dziekuje :) zdecydowanie lepiej zyc w niepewnosci :)
Tak zgadzam sie, jesli juz to postawic cos w stylu kioskow, z miejscami do siedzenia, zeby kawke mozna bylo wypic i zagrzac sie w srodku w zimie. Powodzenia
wydaje mi sie ze nie macie racji. chce postawic budke bez miejsc siedzacych. skoro moim klientem docelowym maja byc pasazerowie autobusów ktorzy zatrzymuja sie na postuj i uczniowie ktorzy przychodza na przerwach to zapewne nie ebda mieli potrzeby sie zagrzac i czasu na dluzsze siedzenie. zjesc i tyle
[ Dodano: Pon Lis 06, 2006 11:59 am ] a kawke mozna bedzie kupic
kolego, przeciez jakbys mial miejsca do siedzenia to nie oznacza ze sprzedawal tylko jedzenie na miejscu. Przeciez jesli Twoj klient docelowy - podrozny bedzie mial wiecej czasu, kupi nie tylko jedzenie ale takze cieply napoj, bynajmniej ja bym tak zrobil ---> czyli zwiekszasz wartosc dodana, bo sprzedajesz nie tylko jedzenie ale takze cieple napoje, a co wiecej udostepniasz miejsce do spokojnego zjedzenia i wypicia napoju. Nie wiem jaka jest regula ale wydaje mnie sie ze klienci wola punkty z miejscem do siedzenia. Zobacz gastronomie warsu np w krakowie... tam jest gdzie usiasc, zagrzac sie. Pamietaj ze mowimy tylko o kilku malych stoliczkach...
pozdrawiam
Osobiscie tez sklanil bym sie za miejscem w srodku dla nawet 10 osob. czyli 3 male stroliczki. no naprawde nie duzo miejsca z duzo iwekszy komfort. poweidzmy ze na Hamburgera musialbym czekac 3 minuty. na mrozie lub w co gorsza deszu. wolal bym juz chyba wrocic do autobusu. niz sie przeziebic czekajac naposilek.
racja!!!!:)
Witam,
Ja z kolei myślę o wynajęciu małego lokalu do sprzedaży hamburgerów, hot-dogów, frytek, kanapek. Lokal jest położony jakieś 200m od Gimnazjum, praktycznie w centrum mieściny. Nie mamy żadnego takiego lokalu zeby kupić hamburgera, napić się Coli, usiąść i zjeść spokojnie. W sąsiednim mieście jest jeden taki lokal, w ktorym oferta jest taka sama jak wyżej z tym, że dodatkowo sprzedawana jest domowej roboty pizza (bardzo smaczna), takie małe sztangielki z parówką w środku, kanapki z tunczykiem, pomidorem, sałatą (koszt jakieś 4,5 a spokoj z jedzeniem do wieczora). Co o tym sądzicie? Jakie kroki trzeba zrobić żeby coś takiego założyć? Czy takie coś opłaca się w lokalu czy w budce?
Ja uważam, że normalna budka 3 na 3 metra bez miejsc siedzących, a z okienkiem też ma racje bytu. Takich miejsc jest mnóstwo i świetnie sobie radzą, a kolega ma dodatkowo wprost genialną lokalizację.
Jeśli chodzi o niejadalnie w takich miejscach… mhm Mój przyjaciel pracował kiedyś w piekarni, czasem chodziliśmy go tam odwiedzać i wiecie, co w takich miejscach się dzieje? Podobnie chyba każdy oglądał „Poranek kojota” i pamięta scenę z jogurcikami. Z takim podejściem nie powinniście jadać nic, czego nie wyhodujecie we własnym ogródku. To, w jakich warunkach jest przygotowywane jedzenie zależy tylko i wyłącznie od właściciela. Poza tym kolega myśli o małym biznesie, małej budce, a wszyscy zaczynają bujać w obłokach. Może coś większego, z miejscami do siedzenia itp. Dlaczego nie zaproponować mu od razu pięciogwiazdkowej restauracji z hotelem na górze?
Też myślałem o takiej budce około 30-35 mkw (ciekawe ile może kosztowac taki lokal??) w centrum 50 tys miasta <Ciechanów>, w pobliżu 2 koscioły 2 parki i stadion , myślałem kiedys ze tam może byc idealne miejsce na pub ale lokal mały . Jest to okolica w której nie ma osiedla , do centrum jakies 400-500 metrów , liceum ,podstawówka około 250 metrów .Jak myślicie mogłby wypalic interes z małą gastronomią?? jakies 500 m w strone centrum są trzy budki z niezbyt dobrym jedzeniem . Myślałem nad sprzedawanie w niej pizzy(w miescie jest około 8-10 pizzerii),hamburgery,frytki itp. , kebab(3 lokale z dobrymi kebabami w miescie) ,steki, kurczaki ala kfc :] (przepis ogyginał), napoje alkoholowe .Kiedyś w tym lokalu była restauracja chińska i chyba nie szło :/ .Jaki biznes byście rozkręcili w takim lokalu? dodam że ruch jest spory bo ta ulica łaczy jakby dwie częsci miasta (1 z 3 mostów w mieście)
Posty: 23 • Strona 1 z 2 • 1, 2
|
|