Witam!
Mieszkam w miescie liczacym 200tys. mieszkancow. Miasto jest bardzo ladne, jest mnostwo lokali - pubow i restauracji. Niestety mamy tylko dwa miejsca, w ktorych tak naprawde mozna zjejsc cos cieplego noca. Sa to niewielkie lokaliki z fastfoodami, ktore na dodatek nie maja opinii lokali z przekaskami na dobrym poziomie. Oddalone sa od siebie o jakies gora dwa kilometry. Jest pewne miejsce w ktorym mysle ze mozna by ubic maly interes otwierajac na poczatek zwykla budke z hotdogami. W centrum miasta posiadamy duze centrum handlowe z dyskoteka, ktora bardzo dobrze presperuje. Przechodza tu codziennie tlumy, doslownie jak w mrowisku, rowniez noca kiedy sa dyskoteki. Ponadto po drugiej stronie ulicy rozpoczela sie budowa drugiej czesci tegoz centrum. Jest to najbardziej uczeszczane miejsce w miescie i bedzie jeszcze bardziej. Noca w weekendy, wszyscy chcac cos zjejsc ida albo do jednego, albo do drugiego lokalu. Ewentualnie zostaja stacje benzynowe. Zastanawiam sie czy gdyby postawic taka budke pod samym centrum handlowym i miec ja 24h otwarta przez weekend nie zarobilbym dobrego grosza. Co o tym myslicie? Na koniec dodam iz jest takich budek troche u nas moze z 10. Po 3 w jednym miejscu, ale otwarte sa bodajrze do 18 godziny. Chodzi mi na poczatek o taka mala, budke, ktora w razie nie powodzen mozna by przewiezc gdzie indziej w inne miejsce. Ile takie cos kosztuje, jak zdobyc taka bude wogole? Orientuje sie ktos?


