Witam
Od dłuższego czasu zastanawiałem się nad jakimś biznesem. Okazało się, że musze również napisać taka prace zaliczeniową na zajęcia (biznes plan i inne głupoty). Na początku po głowie cały czas chodził mi pomysł otwarcia wypożyczalni gier na konsole, który też często był tutaj wałkowany. Okazało sie, że jest z tym za dużo problemów, aby można uzyskać licencję na wypożyczanie.
Dzisiaj przegladając forum zauważyłem wiele ciekawych pomysłów, które mają duże szanse na powodzenie.
Przechodząc do konkretów, zastanawia mnie pomysł budki z plackami ziemniaczanymi. Przypomniała mi się taka budka w Zakopanym na początku Krópówek, gdzie zawsze trzeba było stać w kolejce conajmniej 30 min. Oczywiście był to plus miasta turystycznego, ale zacząłem się zastanwaić nad powodzeniem czegoś takiego w Warszawie. Jest dużo osób, które jedzą na mieście (zapiekanki, i inne wynalazki ze sklepików typu Oscar czy inne tam)
Koszty:
półprodukty nie sa kosztowne (ziemniaki + olej) Worek ziemniaków 30kg to mysłe ze koszt około 20zł olej to już niestety większy koszt, ale myśle, że jedna partia powinna starczyć na pare godzin (zakładam, że będzie wymieniany 2 razy w ciagu 8godz, żeby nie wpływał negatywnie na smak)
wyposażenie (myśle, że na początek kilka frytkownic byłoby ok, albo jakieś duże wanny smażalnicze)
oczywiście najwiecej zachodu będzie z lokalem oraz sanepidem
Nie robiłem jeszcze jakichś istotnych obliczeń, ale powiedzmy, że:
jeden placek bez dodatków 2 zł
placek z sosem (ketchup, jakieś sosy podobne do tych z pizzeri) 3zł
placek z jakimiś surówkami 3zł
oczywiście w przepisach można kombinować i samemu nawet w domu próbować coś stworzyć, powiedzmy, że z jakimiś extra dodatkami jak mięso lub inne będzie to koszt 5zł
Co do punktu to mysłalem o czymś blisko Metra albo przejść podziemnych.
Co wy na to?? Chętnie posłucham rad jak i uwag, zwłaszcza osób zajmujących się gastronomią.



