Czytalem ostatnio jak gosc otworzyl biznes majac 250 poundow.
Jezdzil po budowach i oferowal darmowy odbior niewykorzystanych materialow,zbednych.
Skladowal towar na poczatku w wynajmowanym ogrodzie,z czasem popyt na owe materialy stale wzrastal i dzis gosc ma spora,dobrze prosperujaca firme.Cala historia rozpoczela sie w 2006 roku.
Nie wiem na ile prawdopodobne jest to w Polsce zeby cos takiego zalozyc,ale zawsze warto sprobowac,chocby z racji znikomych kosztow poczatkowych.Wystarczy transport i kawalek miejsca kolo domu.
Rzucam jako pomysl do rozpatrzenia



