|
Bufet na uczelni |
Bufet na uczelni
Posty: 10 • Strona 1 z 1
Biznes Forum
‹ Biznes, Dotacje z UP i UE
‹ Pomysł na biznes
Autor
Wiadomość
Mam pytanie czy ktos orientuje sie jak otworzyć bufet na uczelni??a moze ktoś z was już taki prowadzi...?????
hmm a czy masz na oku jakas uczulnie gdzie jeszcze nie ma bufetu??? ja w warszawie jeszchttp://grono.net/forum/topic/6378817/0/ z taka nie spotkalem/
musisz miec zalozona DG i dogadac sie z rektorem uczelni/dyrektorem. ale biznes jest rowno obstawiony
Dzięki ale to akurat wiem moze ktoś z was ma jakies doswiadczenie w prowadzeniu bufetu szkolnego??????prywatne doświadczenia.....albo moż jakies foto jak sie prezentuje taki bufet co należy ująć w jadłospisie jaki sa trafne pozycje które sie szybko i dobrze sprzedaja...Jeśli ktoś miał do czynienia z tego typu doswiadczeniami to proszę o pomoc ewentualnie jakies linki...Serdecznie pozdrawiam...
Moim zdaniem masz szansę na dobry interes nawet w budynkach w których już są takie bufety. Oczywiście musisz wyjść z ofertą inną od konkurencji. Ja w tej "inności" postawilbym na owoce sprzedawane na sztuki, jogurty do picia, kawa z ekspresu na wynos, kanapki. Nie wchodzilbym w to co mają wszyscy, czyli hot-dogi i zapiekanki z mikrofali. Oczywiście zaraz ktoś się odezwie, że studentom szkoda bedzie kasy na zdrowe jedzenie i kawę z ekspresu ale ja się z tym nie zgodzę, bo moda na zdrowe jedzenie jest wszechobecna, myślę że wśród studentek szczególnie a poza tym w dziejszych czasach studenci to nie są już te "biedne studenciny, co jedzą chleb z dżemem", większość z nich pracuje i ma pieniądze.
ceny w tych bufetach są jak dla właścicieli wielkich firm a nie studentów dorabiających gdzsieś na boku. Dla mnie do zwykłe zdzierstwo i żerowanie na biednych ludziach. ale to nie znaczy że nie da się zrobić na tym kasy. Tylko musisz być znajomym lub rodziną rektora. heheheh
A czy ktos bywa na takich uczelnianych bufetach????co sobie chwalicie???/a czego nie????/dziekuje wyżej włascicielom postów........ciekawia mnie nadal jakies zdjecia bufetu uczelnianego----Pozdrowienia dla wszystkich...
Ja nie znoszę jedzenia z mikrofali a niestety większość bufetów w ten sposób podgrzewa produkty mrożone. Druga sprawa to najgorszej jakości (najtańsze) drożdżówki. Tego nie da się jeść.
U mnie akurat drozdzowki czy paczki byly dobre. Codziennie swieze.
Za to kawa i herbata kiepska niestety. Byly bulki, salatki, jakies slodycze i duzo napojow gazowanych, sokow. KSENA zawsze mozesz sie sama wybrac sie do takiej stolowki. Zamowisz cos, zobaczysz jak smakuje, co mozna tam kupic.
Otwierając bufet na uczelni trzeba pamiętać o cenach. Studenci pod tym względem sa bardzo wybredni i wymagający. Osobiście nie próbowalbym sil w tym interesie, nei wydaje mi się, żeby byl z tego dobry dochód.
Jesli w okolicy jest niewielka konkurencja to student nie ma wyboru.
Posty: 10 • Strona 1 z 1
Sprawdź również podobne tematy:Dobrze oceniasz ten temat? Poleć go znajomym!
|
|