|
Cena akcji |
|
Strona główna forum
‹ GPW
‹ Giełda Papierów Wartościowych
Posty: 32 • Strona 1 z 3 • 1, 2, 3
Autor
Wiadomość
Czy może ktoś wie jak są obliczane kursy akcji i to co minutę. W tym procesie bierze udział tylko dochody spółki czy też zachowania tłumu (popyt na akcję ).
Każda transakcja=cena
Czy dobrze rozumiem im większy popyt tym większa cena akcji
Idź do biura maklerskiego, pokażą ci to na komputerku...
jak mam 16 lat to chyba mnie nie potraktują poważnie
Nie pękaj, młodszy byłem i mnie traktowali poważnie - trzeba się tylko poważnie zachowywać. Nie zakładaj bluzy z kapturem a'la napletek, ładnie się uśmiechaj, grzecznie poproś i dobrze będzie. A jak w jednym się nie uda, to idź do drugiego. Pozdrawiam.
spróbuje dzięki za pomoc
OK, ale skąd bierze się cena akcji danej spółki, gdy dopiero wchodzi ona na giełde?
Panie Karolu mam pytanie, jaki kierunek studiów trzeba skończyć żeby zostać zawodowym analitykiem giełdowym. Ekonomie?
1. Zależy: raz sama firma (we współpracy z doradcami) określa, innym razem inny chcący sprzedać swój pakiet (także razem z doradcami) - często się to zazębia, wszystko naprawdę zależy od indywidualnego przypadku, w szczególności od tego czy organizowana jest nowa emisja, czy też upublicznia się już isniejący pakiet. Co do ceny, to także kilka sposobów ustalenia: tzw. budowanie książki popytu, cena minimalna, cena stała (znów zależy - przede wszystkim od wielkości emitenta).
2. Sorki że pytaniem na pytanie, ale myślę że to dobre porównanie: A jaki kierunek trzeba ukończyć żeby stać się dobrym podrywaczem? Psychologię?... Jeśli chcesz być spekulantem, to nie musisz mieć żadnej szkoły - albo będziesz dobry, albo nie; ale przede wszystkim musisz ĆWICZYĆ... a książki itp. mają tu być tylko przydatne Jeśli chcesz pracować w jakiejś instytucji (i stać się pogardzanym przez tak wielu tych pierwszych analitykiem), to zazwyczaj wymagają kierunku ekonomicznego (zazwyczaj ekonomia czy finanse z bankowością... ale mogę powiedzieć że np. matematycy czy fizycy interesujący się tematem są bardzo cenieni). Sporo osób ma po prostu licencję maklera (studia nie są potrzebne - zdaje się egzamin państwowy) czy tzw. CFA (Chartered Financial Analyst). Często dochodzą kursy lub samokształcenie, spokojnie mogę powiedzieć że absolwenci kończący te kierunki ale nie siedzący w tym zazwyczaj mają o tym marne pojęcie (polski dyplom ukończenia studiów kierunku ekonomicznego jest zazwyczaj bardzo mało wart - nie wspominam o "jakości" studentów), jeśli ktoś jest po prostu dobry i widzę co sobą reprezentuje, to nie zapytam jaką szkołę ukończył. pozdrawiam Karol Szczepański http://www.inwestycje.dla.ciebie.pl Dzieki
Ja też się zastanawiam nad kierunkiem studiów jaki wybrać i myślę że jeżeli giełda opiera się na ludzkiej psychice to może wybrać psychologię rynków lub coś pokrewnego czy to dobry pomysł w tym kierunku.
Gdyby jeszcze był kierunek "psychologia rynków"... ehhh marzenia. W tym kraju niestety NIE MA szkoły wyższej o której mozna z czystym sumieniem powiedzieć że nauczą tam tego o co chodzi. Może SGH ewentualnie... ale generalnie giełda to zajęcie dla samouków... ludzi spostrzegawczych, samoświadomych i z silną psychą. Tam nie wygrywa ten kto ma grubsze szkła w okularach;) Poza tym te wszystkie "szkoły byznesu" uczą zazwyczaj jakichś nudnych i mało przydatnych metod wycen i rachunkowości, a to naprawdę nie o to chodzi.
Szkoda a pomysł mi się nasunął po przeczytaniu "zawód inwestor giełdowy". W końcu psychiatria dużo autorowi pomogła w inwestowaniu to pomyślałem, że to może być bardzo przydatne chociaż na start w grze na giełdzie.
Nie zrozum mnie źle: DOBRY psycholog zainteresowany giełdą może być na niej naprawde ostry. Cały problem w tym, że w tym kraju brak lub mało uczelni kształci naprawdę dobrych psychologów czy ekonomistów. Zauważ że 90% panienek które kończą liceum i nie wie co ze sobą zrobić idzie albo na psychologię albo na pedagogikę...
Posty: 32 • Strona 1 z 3 • 1, 2, 3
|
|