Witam od pewnego czasu sprowadzam motocykle z zagranicy idzie ten biznes troche lepiej czasem troche gorzej ale glownie motorki ida przez a**e*o ale ostatnio wiecej osob zachodzi do mnie do garazu pogadac popytac poogladac motory dowiadujac sie poczta pantoflowa o tym ze cos takiego mam. Zaciekawilo mnie to bardzo i zastanawiam sie nad otworzenie legalnie takiego biznesu. Mysle o czyms w stylu komisu motocyklowego np. 5 motocykli swoich przezemnie sprowadzonych plus np jakies 5 (ile miejsce pozowoli) motocykli komisowych. I tu sie wlasnie rodzi pytanie jaki jest procent od motocykli w komisie ? wiem ze w autach jest to jakies 3-5% przy cenie auta 50tys zlotych jest to od 1,5-2,5tys czyli dobry zarobek ale w motocyklu za np 8 tys nie zrobie 2 tys utargu bo tego nie sprzedam. Czy 10% to dobry biznes ? Do tego mysle o jakis ciuszkach,butach,kaskach no i oczywiscie jeszcze czesci na zamowienie plus tam jakies duperele i oleje. Chodzi mi zeby to byl sklep motocyklowy a nie motoryzacyjny. Wie moze ktos gdzie mozna zaopatrywac sie w dobra i tania odziez motocyklowa ? Do tego jesli czas pozwoli jakis serwis 2-taktow ? To wszystko w garazu 40m2 w okolicy nie ma czegos takiego jest salon Motocyklowy w Jeleniej Gorze (50km) ale tam nowki i ceny. moje miastko to jakies 30tys powiat ma z okolo 70 tys powait obok tez gdzies tyle. Motocykli jest duzo a jeszcze wiecej skuterow i wlasnie mysle ze czesc z tych tysiecy ludzi w calej polsce bedzie chciala przesiasc sie na cos wiekszego.
PS. Jak zalatwic kredytowanie tych motocykli ? Miejsca na dzialalnosc tego typu jest duzo ale duze koszta odpadaja mi na garazu (swoj) jesli biznes by sie rozwijal przenosiny bardzo prawdopodobne. Czy sredni zarobek z roku wyszedl by okolo 2,5tys/miesiac ? jak sadzicie ? (oczywiscie wiem ze latem jest wiekszy utarg) I jak jest z ubezpieczeniem od utraty motocykli komisowych ? Zapraszam do dyskusji osoby w temacie
Pozdrawiam



