|
Chippendalesi |
|
Strona główna forum
‹ Biznes
‹ Pomysł na biznes
Posty: 15 • Strona 1 z 1
Autor
Wiadomość
Wczoraj porzeczytałem artykul na ten temat. Myslicie, ze tak grupa mogla by coś zarobic w miescie takim jak Kraków? I jak jest z konkurencja, ktos cos wie na ten temat? Ja niestety wczesniej sie nie interesowalem tym ;)
Witam
Konkurencja niewielka - raczej osoby indywidualne, często o żenującym poziomie. Potrzebowałbys dojścia do lokali, dobrej www i przede wszystkim grupy o wysokim poziomie artystycznym. Jeśli taką dysponujesz, napisz na priv...pomyślimy... Jakiś czas temu zarzucilam biznes plan ze względu na brak odpowiednich tancerzy :mrgreen: BTW - do rozpoznania konkurencji najlepszy jest google Pozdrawiam
Grupy narazie nie posiadam, bo jak mowilem pomysl zrodzil się wczoraj :p Piszesz, ze mialas biznes plan, wiec jak myslisz, jak by sytuacja z kosztami wygladala? Bo mi sie wydaje ze nie byly by jakies bardzo duze... W Krakowie jest wielu ludzi mlodych np. biedni studenci, ktorych na pewno nie brakuje. Kwestia tylko zrobic casting i wybrac kilku. No i lokali tez nie brakuje, ktorys by sie na pewno zgodzi na jakis probny pokaz
Witam
Mój biznes plan zakladal outsourcing takiej grupy :) Biedni studenci - jak piszesz niekoniecznie świetnie sie nadają. Trzeba by ich przeszkolić, a to spory koszt. Widziałam parę występów indywidualnych i to naprawde jest cięzka praca, przy czym żaden ze streapteaserów mnie nie powalil na kolana - miałka grupa to miałkie kontrakty i niskie wynagrodzenia - w to sie nie warto bawić. Poza tym raczej szukałabym tancerzy po siłowniach (ciało) badź klubach tańca (juz cos umieją) a nie - nikogo nie urażając na AR czy AGH Jesli chcesz wziąśc ludzi z castingu, licz sie z tym ,że dobra grupa to ponad pół roku intensywnych treningów - rozumiem że trzeba by było w tym czasie płacic jakąś drobną podstawę, bo nikt na widmo przyszłorocznych zysków sie nie pokusi, a co za tym idzie podpisac jakąś lojalnościówkę, żeby Ci sie tancerze po szkoleniu za które im zapłacisz nie rozeszli. (Plus oczywiście - silownia, masaże, szkoleniowiec i sala - potrzebuje chwili żeby to przeliczyć) Na ten rynek można wejśc i zgarnąć dobrą kasę, mało tego - stworzyc markę,ale trzeba do tego ludzi. Jak znajdziesz chętnych, bezpruderyjnych mężczyzn z dobrymi warunkami fizycznymi - odezwij się - ja nie mam siły szukać :) Pozdrawiam
Wszytko jest jeszcze do przemyslenia :smile: Jak mi sie uda kogos znalezc to na pewno dam znac :mrgreen: A ludzi mozna by polaczyc. Wziasc jednego ze szkoly tanca, ktory wie o co chodzi, a reszte z innych zrodel dopiero do wyszkolenia. Przy studentach sie upieral nie bede, poniewaz to byla tylko propozyca :wink: na silownie tez mozn wpasc :p
W jednym z lokali w moim miescie byli tacy kolesie wjazd wtedy kosztowal chyba 15 zl (normalnie kosztuje 10zl) i podobno bylo mase kobiet. Niestety kobiety mogly tylko wejsc reszta po pokazie czyli o 0:00. Jeden z tych kolesi mieszka w moim miescie (pozalem go z plakatu). Wiem tylko tyle ze wydaje on sporo(wiecej ode mnie i od wiekszosci moich znajomych) kasy na silownie odrzywki solarium basen i robi to bo to lubi i nie jest to jego glowne zajecie. Oni sobie sami organizuja wszystko nie potrzebuja osoby z zewnatrz.
Jasne, ale nie wszystkim musi sie chciec to organizowac i nie wszyscy musza to tez umiec robic :wink:
Witam
Zgadzam się z Halskim w zupełności. Czasem potrzebny jest ktoś kto pełni funkcje managera i jest w stanie poświęcić czas na załatwianie wszelkich formalności i kontraktów podczas gdy tancerze odsypiają zarwane noce/siedzą na solarium/siłowni/u kosmetyczki itd. Poza tym w Kraku najwyraźniej - jesli istnieją takie grupy - średnio się organizują :mrgreen: BTW - przyszło mi do głowy, że może warto by poszukać chętnych do takiej pracy w lokalach branżowych. W Krakowie masz kilka do dyspozycji, a Ci chłopcy prawie zawsze maja feeling do tańca i przede wszystkim już są zadbani i zrobieni, a co najważniejsze - podobają się kobietom . Pozdrawiam
Ale tak jak tiferet mówiła jest problem ze znalezieniem ludzi... Kogo pytam ze znajomych, to prawde mówiąc jest im chyba brak wiary w siebie, a jakies ogłoszenie do gazety nie za bardzo chce dawac, bo tak troche glupio sie z kims umawiac, jak nie wiadomo, czy to wypali. Z drugiej strony, bez ludzi tez nic nie ruszy :razz: Moze faktycznie te lokale to jakies wyjscie... Ale ja na dodatek mam teraz malo wolnego czasu ze wzgledu na sporo zajec na uczelni. Ale jak by ktoś znalazl kogos nadajacego sie to niech da znac :mrgreen: Ewentualnie mozna sprobowac wkrecic sie do jakiejs juz istniejacej grupy, ale watpie zeby ktos nas chcial przyjac jako managera :razz:
Witam
Halski - dziś znowu znajoma pytała mnie o jednego lub grupę streapteaserów na wieczór panieński...Rynek jest, tylko ludzi brak...Pomyślałam dziś, że można spróbować dać ogłoszenia do gazet (może branżowych czasopism?) i zrobić casting wsród ludzi, którzy już się tym parają, choć obawiam się że zbyt dużo byłoby tu naturszczyków. Przez weekend robiłam też rekonesans wśród moich znajomych i wstyd powiedzieć, ale może jeden by się nadał, bo reszta, niby zadbana, niby elegancka, ale oglądać ich w desu, przewidywalnie żadna przyjemność...koszty inwestycji w średnio atrakcyjnego młodzieńca są jednak spore, zanim zrobi się z niego świetnie tańczącego i atrakcyjnego chippendales'a...smutne to, a prawdziwe... pozdrawiam
Wiesz co. ostatnio sporo na Rynku w Krakowie siedzialem i tak mi przyszlo do glowy... pojawili sie tacy goscie, ktorzy maja perkusje i tancza brake'a (czy jak to sie tam pisze :razz: ) do tego. ruszac sie umia, wyczucie rytmu maja, wysportowani raczej tez sa. nie wiem jak z wiekiem u nich bylo. Moze wsrod takich sprobowac?
Witam
Hmmm....pomysł całkiem niezły. Obawiam się,że większość nieletnia, a to w takim biznesie raczej niekoniecznie pozytywne, niemniej jednak można popytać. Z bardzo młodymi ludźmi, cięzko pracować o tyle, że nie mając bardzo "twardych" potrzeb (czynsz, jedzenie) zazwyczaj niezbyt poważnie traktują pracę , a tu jednak po pierwsze inwestujesz, po drugie nie można sobie pozwolić na to że występ się nie odbędzie, bo chłopak się nie pojawi. Jakkolwiek - jeśli tylko są wśród nich pełnoletni, można się zastanowić. Popytam wśród znajomych z Huty, oni powinni wiedzieć w jakim wieku tańczy się breake'a :-) Pozdrawiam
W zeszlym roku pod adasiem tanczyla taka grupa, ale oni juz dosc profesjonalnie wygladali i na pewno byli pelnoletni (przynajmniej niektorzy :wink:) . Problem w tym ze w tym roku ich nie widzialem. Ale czesc problemow na pewno by to rozwiazywalo :mrgreen:
Aha i przagledalem jeszcze google w sprawie konkurencji... wyglad na to ze rzeczywiscie niewiele tego w polsce jest :D
Witam
Można więc pogooglować w poszukiwaniu grup brake'a w Krakowie. A tak poza tym, to miło by było, gdybyśmy mogli tez poczytać komentarze innych userów, na temat zapotrzebowania na tego typu usługi :) Pozdrawiam
Pogooglowac zawsze mozna :D a swoja droga to faktycznie dosc cicho w tym temacie ;) Ludzie, zapraszamy do wystawiania swoich opinii :D Co myslicie o tym pomysle?
Posty: 15 • Strona 1 z 1
|
|