Widzę drogi kolego,że nie przeczytałeś dokładnie mojego komentarza bądź nie zrozumiałeś jego treści, ponieważ pisałam właśnie o granicy rentowności jakbyś nie zauważył. Dziękuję za próbę wyedukowania "koleżanki", ale jak widzisz nie jest mi to potrzebne w tej "bajce":) bo "coś" niecoś wiem na temat Fornetti i zasad jakie obowiązują w tej firmie.
Więc proszę przeczytaj jeszcze raz swojego posta i sama postaraj się go zrozumieć.
Pamiętam,że mówił o niecałych 500kg jako granicy rentowności więc widzę że niektórzy starą polską zasadą chacą mieć od razu wszystko tanio i łatwo pisząc że trzeba sprzedać co najmniej 900kg
Równasz rentowność z minimum logistycznym, a to zupełnie dwa różne zagadnienia. Żeby zarobić na wszystkie koszty jakie miesięcznie generuje przeciętny punkt i jeszcze cokolwiek na tym zarobić na czysto nie można zejść poniżej pułapu 900kg. Jeżeli miesięcznie nie jesteś w stanie sprzedać takiej ilości ciastek, to najlepiej w ogóle nie pchać się w ten interes. 500kg, to minimum logistyczne Fornetti, poniżej którego oni nie będą nawet cię zaopatrywać. Jeżeli miesięcznie nie jesteś w stanie zakupić od nich 500kg ciastek, każdą dostawę musisz ustawiać samodzielnie i za każdą z nich płacić.
Starasz się bronić swojego posta, w którym napisałaś zwyczajnie bzdury, a w kolejnym tylko potwierdziłaś swój brak znajomości zagadnienia. Ten temat ma pomagać ludziom, którzy chcą otworzyć swój punkt, a twój post jedyne co wnosi do tematu, to to że twój znajomy taki punkt chce sprzedać. Dział ogłoszeń jest w innym miejscu na tym forum. Swoja drogą dlaczego sprzedaje punkt skoro to taki świetny biznes?



