ten kto pral kiedykolwiek skarpetki pewnie wie co sie z tym wiaze.. wieczne poszukiwania by dopasowac do pary, odnajdywanie pojedynczych sztuk z ktorymi pozniej nie wiadomo co zrobic. moj pomysl jest nadwyraz banalny a jednak ulatwiajacy w znacznym stopniu wygode zycia. wymyslilem taki oto patent: spinki (takie jakie czesto spotykacie w swoich kurtkach by uszczec zamek przed zbyt wczesnym zepsuciem) mozna by mocowac przy skarpetkach w gornej czesci, tak ze w niczym nie przeszkadzaja. spinki te mogly by byc montowane banalnym sposobem (ale tego juz nie zdradze), badz tez sprzedawane od razu wraz ze skarpetkami. polega to na tym ze sciagajac skarpetki od razu spinamy je razem tak ze nie ma szans aby ktoras sie gdzies zapodziala, do pralki sa wkladane razem i wykladane bez potrzeby poszukiwania pary. mysle ze pomysl jest genialny, wiele by zalezalo od marketingu takiego produktu, z faktu iz mam jedynie 22 lata i nie stac mnie na realizacje tego projektu poszukuje sponsorow ktorzy znaja sie mniej wiecej na rzeczy i z ktorymi moglbym zrealizowac swoje plany. zdaje sobie sprawe ze piszac to na forum ryzykuje podebraniem pomyslu ale sam i tak niewiele zdzialam, a i mam nadzieje ze nawet jesli by sie tak stalo i zarobil ten ktos juz miliony to odsypal by tez troche dla mnie ;] bo jesli przyjac ze conajmniej 80% nosi skarpetki, a 20% przekona sie do pomyslu i posiada wiecej niz jedna pare to to beda miliony a jeszcze ekspansja miedzypanstwowa i naprawde mozna zbic fortune.
a co wy tak szczeze myslicie o tym biznesie ?
gdyby byl ktos zainteresowany kontaktem, to moj email: czerczesow@o2.pl , aha a wlasciwie to mam jeszcze kilka pomyslow w swoim zanadrzu. pzdr.



