Jednak się poddał, czuć było że nie wytrzyma presji. Bardzo dobrze określił wczoraj w TVN24 L. Miller, jak powinien wyglądać polityk. Puenta była taka że polityka jest dla kobiet ale nie dla sentymentalnych poetów i coś w tym jest. Bo twardym trzeba być a nie miętkim. Wg. mnie bał się że może wyjśc coś jeszcze i nawet żubry się od niego odwrócą :) Może i dobrze że nie będzie prezydentem, zbyt arogancki był nawet jak na komucha.