Mam pewien pomysł i postaram się przedstawić Ci go w miarę klarownie:
Wyobraź sobie budynek restauracji. W okół niego fosa na 3 metry szeroka i na 3 głęboka (koniecznie płynąca bo będzie się robił nieprzyjemny zapaszek). Aby dojść do budynku przechodzisz przez trap mijając jakieś małe wodospady, jakieś krzaczki itp. Wchodzisz a wewnątrz wita Cię bosman-barman. Wystrój wiadomo morski jakieś kotwice, ryby, statki itp. Obok znajduje się kuchnia na którą możesz zerknąć przez małe okrągłe okienka. Bosman przyjmuje zamówienie i kieruje Cię "pod pokład" Na dole klimat marynarskich kajut. Główną atrakcją są okienka, przez które możesz obserwować ryby pływające w fosie. Cała obsługa w strojach marynarskich.
Należałoby to trochę dopracować ale na świerzo sądzę, że mogłoby to byc całkiem przyjemnym lokalem. Jeżeli chcesz jeszcze dołożyć atrakcji sofy w kształcie "L" mogą być zrobione na kształt wielkich muszli.
Pozdrawiam!




