Witam wszystkich serdecznie prosząc o pomoc...
Mianowicie posiadam lokal w 4tysiecznej miejscowosci ktora stanowi gmine czyli rowniez skupisko pobliskiej ludnosci.Cala gmina liczy prawie 14tys mieszkancow.Jest to miejscowosc oddalona o 13km od 80-cio tysiecznego mista przez ktora przebiega troga powiatowa.Posiadam lokal o wielkosci 80m2 do ktorego wejscie znajduje sie moze 6m od wejscia do otwierajacego sie powoli dosc duzego sklepu samoobslugowego jak na okolice<200m2 powierzchni sprzedazowej> ktory powinien przyciagnac mase ludzi z okolic.parking usytuowany zaraz przed oknami lokalu.Lokal znajduje sie w samym centrum miejscowosci obok przystanku.Na przeciwko utworzono filie banku oraz istnieje sklep zelazny i maly sklepik spozywczy.o ok 200m oddalony jest kosciol, osrodek zdrowia,sklep samoobslugowy Gminnej Spółdzielni, sklep z odzieża, sklep motoryzacyjny,sklep elektroniczny,salon fryzjerski,pizzeria oraz ciucholand.50m mam do kwiaciarni i kiosku z gazetami.Patrzac na druga strone miejscowosci ktora powiedzmy ze dzieli moj lokal, istnieje jeszcze jedna kwiaciarnia 2sklepy z odzieza z bazarow,biuro rachunkowe,poczta,urzad gminy,2salony fryzjerskie,zespol szkol(gimnazjum i podstawowka),bar.Lokalizacja moim zdaniem jest bardzo dobra ale nie jestem jeszcze pewien w jaki rodzaj dzialalnosci uderzyc.Mam w glowie jakies tam pomysly tylko nie wiem na ktory sie zdecydowac.
1.sklep dzieciecy<0-13 roku zycia> z uwagi na skromna konkurencje<pojedyncze sztuki ubran sprzedawane w sklepach z ubraniami dla doroslych i mlodziezy.odziez od hurtownikow lub tez z bazarow(" Ptak" albo "Wólka Kosowska") odziez sredniego gatunku w sredniej cenie.Po drogie rzeczy ludzie jezdza do galerii a jak chca kupic cos taniego to odwiedzaja ciucholandy albo wogole biora od znajomych.Oprócz ubran chcialbym miec w swojej ofercie takie rzeczy jak lozeczka,chodziki,stoliki,smoczki,butelki,zabawki itp.Znajoma ma juz dorze prosperujacy sklep tego typu i pomoglaby mi w doborze dostawcow.Swoja oferte moglbym wzbogacic o stroje komunijne,ksiazeczki,bizuterie komunijna oraz mundurki szkolne.Oczywiscie nalezaloby sie jeszcze dogadac z odpowiednimi instytucjami
2.Drugim pomyslem ktory byl mysla przewodnia w momencie szukaniam lokalu byl pomysl na otworzenie "ciucholandu"Istniejacy w tej miejscowosci sklep oferujacy podobne produkty umiejscowiony jest w starym budownictwie i ubrania przechowywane sa w duzej wilgociPrzed sklepem nie ma parkingu.Odziez oferowana w slabym gatunku.Nie jest posortowana a i pani ktora sprzedaje nie jest zabardzo sympatyczna.Ogolnie dzialanosc ta istnieje sila rzeczy ze wzgledu na to iz nie ma konkurencji.Mam dojscie do dobrego towaru gdyz znajomy ma hurtownie odziezy uzywanej z UK.Sklep urzadzilbym w dobrym stylu.Ładne wieszaki,podswietlane polki,jasne,pachnace wnetrze.W ofercie znajomego znajduje sie tez uzywane obuwie,zabawki,galanteria,zegarki.
a moze poprostu polaczyc obydwa pomysly i zrobic sklep dzieciecy i wydzielic maly sektor na odziez uzywana??W nastepnym roku maja zostac takze uruchomione lokale na pierwszym pietrze tak wiec w razie powodzenia obydwu interesow mozna przeniesc sklep z uzywana odzieza na pierwsze pietro. Prosze o opinie i komentarze na temat mojego pomyslu




