|
Co sądzicie o doradztwie finansowym? - strona 2 |
Co sądzicie o doradztwie finansowym?
Posty: 25
• Strona 2 z 2 • 1, 2
Biznes Forum
‹ Biznes, Dotacje z UP i UE
‹ Ogólnie o biznesie
Autor
Wiadomość
Spotkac dobrego doradce finansowego to trzeba mieć szczeście bo niestety więksozć sie tak wytułuje a nie ma bladego pojęcia o finanasach są czystmi sprzedawcami
Właśnie dostałem zlecenie, jako biegły w sprawie oszustwa banku oraz agencji finansowej przy umowie kredytu hipotecznego nominowanego we frankach szwajcarskich. Bank idzie w "zaparte" i zmobilizował całe stado prawników (w tym zewnętrzne kancelarie) wyspecjalizowanych w bełkocie. Mają pecha, mój zleceniodawca jest niezłym prawnikiem, a moja opinia ujawnia wszystkie przekręty w umowie, zaniżony przez bank całkowity koszt kredytu oraz zaniżoną Rzeczywistą Roczną Stopę Oprocentowania. Zleceniodawca chce unieważnić umowę i ... żąda zwrotu zapłaconych odsetek i poniesionych kosztów. Niestety, ludzie oszukani przez banki rzadko zdają sobie z tego sprawę, a sędziowie rzadko znają matematykę finansową, podobnie jak adwokaci.
Witam serdecznie. Temat i wypowiedzi w nim zainteresowały mnie ponieważ dostałem ofertę pracy jako doradca finansowy. Natomiast mam wątpliwości co do jej podjęcia. Przedstawię może kilka faktów jakie już znam. Zakres moich obowiązków to oferowanie OFE, kredytów, pożyczek, ubezpieczeń i planowanie inwestycji. Szkolenie jest etapowe a etapy te następują po wykazaniu się dotychczas zdobyty informacjami w poprzednich szkoleniach w formie podpisanych umów. Za określoną ilość umów z OFE dostanę określone wynagrodzenie natomiast dalej będą tylko prowizje. Firma ma "bazę" klientów, którzy rzekomo są niemalże pewnymi osobami, którzy zgodzą się za doradztwo. Mnie dziwi na jakich zasadach ta baza powstała i skąd firma ma dane osób o ich potrzebach. Powinienem także tworzyć własną "bazę" zaczynając od znajomych a potem idąc do kolejnych poleconych mi ludzi. Praca ma być "mobilna". Moje wątpliwości wzbudziło właśnie to, co piszę. Nie chcę wchodzić w akwizytorstwo a tym pchanie mi ta oferta pracy. Co mi radzicie? Jakie macie opinie, czy warto w to się angażować? Studiuję ekonomię i to właściwie tyle z moich kwalifikacji, zostałem przyjęty bardzo szybko i bez problemów.
Nie do końca rozumiem potrzebę tej nawet nie akademickiej dysputy o doradcach finansowych
a już nazywanie akwizytorem osobę, która doradza klientowi wybrać sposób finansowania swoich potrzeb i pomoc w uzyskaniu tego finansowania uważam za arogancję. Pomagałam przez wiele wiele lat przedsiębiorcom pozyskiwać środki na inwestycje , pisałam biznesplany i razem dostawaliśmy to finansowanie. O jakiej akwizycji może tu byc mowa kiedy reprezentowałam interesy klienta a nie banku. Dlatego kolego jesli masz problem z nazwaniem tego co robisz , to nie zaczynaj budowac swojego wizerunku negatywnymi ocenami pracy innych a po prostu zapracuj na to żeby ktoś nazwał cię ekspertem. pozdrawiam i życzę lepszego pomysłu na budowanie wizerunku Bożena Kubera i
Niestety nijak mi Pani nie pomogła. Żadnej pracy nie mam jeszcze oficjalnie rozpoczętej i nie wiem czego się spodziewać zwłaszcza, że wymieniłem wiele wątpliwości.
Jak atakujesz udzi wywołując taką niefajną w sumie wymiane poglądów to nie spodziewaj się głaskania po głowie.
Jesli masz pojęcie o finansach to poradzę Ci coś szczerze. Dzisiaj podałam zupełnie obcej osobie kontakt do znajomych , którzy starcili swojego koordynatora projektu . Realizują dotację unijna i muszą wynajmowac osobę, która będzia panowała nad całym przedsięwzięciem, rozliczała go w kolejnych etapach realizacji dotacji. Taki koordynator dostaje około 4000 zł brutto co miesiąc. wyspecjalizuj się i rozliczaj firmom dotacje. to naprawde dobre pieniądze. Bez trudu można prowadzić dwa projekty jednocześnie. Masz pojecie o finansach , to masz konkretną radę jak spożytkować swoja wiedzę pozdrawiam Bożena Kubera
Pani do mnie pisze? To trochę dziwne. Szukam rzetelnej opinii na podstawie tego co opisałem czym jest taki doradca finansowy w mojej być może przyszłej firmie, bo przecież nie wszędzie musi to wyglądać tak samo poważnie, jeśli firma będzie niewielka i z gorszej półki. Prosiłem o radę czy w to wejść bo nie mam żadnego doświadczenia poza teorią ze studiów a pani zarzuca mi atakowanie ludzi. Cóż to?...
witam ,
nie rozumiem wywoływania mnie do kolejnej odpowiedzi w tym wątku , nawet przez prywatna pocztę czy ty oczekujesz rady praktyka czy bezowocnej polemiki? mój pierwszy wpis odnosił sie do autora wątku , a jeżeli ktoś identyfikuje sie z krytyką chociaż go nie dotyczyła to proponuję sie zastanowić bo to jest chyba problem nie zawodowej natury. a tak od serca Drogi Młodszy Kolego, to czy ktoś nazwie Cię akwizytorem czy doradcą zależy od tego jakim jesteś specjalistą albo wyuczysz sie paru regułek na pamięć i będziesz udawał doradcę albo będziesz naprawdę prawdziwym profesjonalistą z ogromną wiedzą, doświadczeniem i znajomością instrumentów finansowych, które będziesz potrafił zastosować indywidualnie do potrzeb każdego klienta. Wielokrotnie byłam w sytuacji , kiedy szczerze informowałam klienta nieprzygotowanego do realizacji kosztownych planów inwestycyjnych, że nie ma szans w tym momencie na zastosowanie tego czy innego rozwiązania, które jego zdaniem każdy bank miał z ochotą finansować. To nie było dla mnie miłe i juz na pewno nie opłacalne, ale było rzetelne i profesjonalne. Ty tez musisz wybrać jaką drogą chcesz iść i ten krok powinieneś zrobić sam. życzę powodzenia Bożena Kubera
Witaj Bożenko - kopę lat.
Ode mnie: z reguły co drugi doradca ma rację, ale dopiero po fakcie przekonujemy się który !:) !:) !:)
witam, witam
juz po wakacjach czas wracać do rzeczywistości , na forum też :):):) pozdrawiam serdecznie Bożena Kubera
Przeczytaj również posty podobne do tematu "Co sądzicie o doradztwie finansowym? - strona 2": - Wspópraca Z Posrednikiem Finansowym - Rozmowa z doradzcą finansowym - Firma zajmująca się Doradztwem Finansowym - współpraca z Domem Finansowym QS / Fiolet - franczyza w doradctwie finansowym i w nieruchomościach
Posty: 25
• Strona 2 z 2 • 1, 2
|
|