Witam.
Chciałbym Wam przedstawić mój pomysł na biznes, który próbuję realizować, oraz poprosić o konstruktywne oceny i ewentualne rady.
Trzy lata temu otworzyłem sezonową wypożyczalnię rowerów w jednej z miejscowości letniskowych. Posiadałem 10 rowerków używanych, jako że pracuję na etacie i traktowałem to jako zajęcie dodatkowe, nie było źle, koszty niskie, rowerki kupiłem używane, Nie dokładałem do interesu, więc było nie najgorzej.
Od początku byłem otwarty na potrzeby klientów.
Ktoś potrzebował fotelik dla dziecka, na następny dzień kupiłem dwa, itp.
Stopniowo rozwijałem działalność.
W roku 2006 otworzyłem drugi punkt w innej miejscowości, stworzyłem stronkę http://www.rowery-lubuskie.pl (amatorska, ale szczerze nie znam się na tym), ruszyliśmy z reklamą na szerszą skalę,
zrobiliśmy z dziewczyną kurs na przewodnika turystycznego i świadczymy usługi przewodnickie, rozpoczęliśmy sprzedaż map i przewodników turystycznych, (niezła przebitka, kupowałem towar od wydawcy np. za 3,50, a sprzedawałem za 7 pln - tylko ile tego można sprzedać? :-)
rowerów mamy ok.60 (różnego typu i wielkości), zaczęliśmy świadczyć usługi jako podwykonawca na imprezach integracyjnych, nawiązaliśmy kontakty umożliwiające wykorzystanie quadów, paintballa, kajaków itp do organizacji imprez turystycznych (ok. 10% marży to nasz zysk), rozpoczęliśmy organizację imprez promujących aktywny wypoczynek i tworzenie tras rowerowych, jesteśmy dostrzegani w regionie coraz bardziej i obecnie jesteśmy największą wypożyczalnią rowerów w woj. lubuskim.
Nie piszę tego żeby się chwalić, tylko żeby naświetlić sprawę.
Chwalić się bowiem nie ma czym, bo ciągle nie da się z tego wyżyć.
Dlatego ciągle pracuję na etacie, szukając pomysłu, co by zrobić, żeby zarabiać w tej branży.
Doradźcie proszę,
Teraz przyjąłem następujący kierunek rozwoju:
Świadczenie usług związanych z organizacją turystyki aktywnej i imprez integracyjnych, pikników firmowych itp., lub sprzedawż ofert zaprzyjaźnionych firm (10% prowizji)- kolonie, obozy, imprezy integracyjne.
Dodatkowo stworzyć sieć (ok 4) punktów wypożyczalni rowerów, gdzie będzie można uzyskać informację turystyczną, kupić przewodnik, lub wypożyczyć namiot czy butlę turystyczną.
Nie lubię trzymać 10-ciu srok za ogon, ale mam wrażenie, że taki sposób podejścia do tematu może przynieść sukces, skoro same rowery nie przyniosły.
Generalnie chodzi mi o to żeby w moim regionie (środek woj. lubuskiego, skrzyżowanie dróg krajowych 2 i 3, przy granicy z Niemcami) świadczyć usługi turystom preferującym aktywny wypoczynek i kompleksowo ich obsługiwać, mogę też tworzyć pakiety usług wykorzystując ofertę firm współpracujących.
Ale się rozpisałem
Pozdrawiam i dziękuję za wszelkie sugestie



