Witam, chciałem się z wami podzielić paroma refleksjami dotyczącymi reklamy w internecie. Na samym początku przyznam, że nie jestem bezinteresowny w tym temacie, wraz z kolegą stworzyliśmy stronę buzzmarket(kropka)pl , której celem jest właśnie umożliwienie reklamowania się w tańszy i bardziej skuteczny sposób. Ale od początku.
Znacie chyba wszyscy statystyki klikalności w bannery oraz "jakość" ruchu ściąganego na stronę w ten sposób ( najczęściej przypadkowe kliknięcia bo nie trafiliśmy w krzyżyk). Poza tym, dla małych przedsiębiorców istnieje nieprzekraczalna bariera skali, dopiero przy zamawianiu kilku mln odsłon bannera koszty spadają na tyle, by przedsięwzięcie takie było sensowne. Biorąc pod uwagę te dwa czynniki, reklama bannerowa jest a) niedostępna dla małych i średnich firm b) może i lepiej, że nie jest dostępna, bo w żadnym razie nie jest efektywna. Przytoczę rozumowanie za netsprint:
Utrzymuje się, że średnia skuteczność bannera (CTR) to 0,2-0,5%. Oznacza to, że na 1000 wyświetleń średnio kliknie na niego 2-5 osób.
Zakładam, że banner jest skuteczny, a serwisy użyte w kampanii były dobrane odpowiednio pod względem profilu interesującego nas odbiorcy. Przyjmę wiec CTR na poziomie 1-2%.
Przeciętna cena 1000 wyświetleń bannera (CPM) to 51,6 PLN - obliczona według cen ROC (Run On Category - kampania w danej kategorii) sieci IDMnet.
Koszt 1 kliknięcia w przypadku bannerów wyniesie wiec: - od 2,58 (2%) do 5,16 (1%) złotych
Liczby te są śmieszne. Alternatywą pozostają linki sponsorowane albo marketing szeptany. I, szczerze powiedziawszy, trudno powiedzieć, która forma reklamy będzie dominująca za 10 lat. W tej chwili jest to na pewno link sponsorowany. Marketing szeptany ma jednak kilka przewag:
-jeszcze lepsze targetowanie
-przy założeniu efektu wirusowości efekty są bardzo wysokie względem nakładów.
-możliwość zbierania feedbacku
-brak świadomości odbiorców, że jest to reklama
Wszystkie te czynniki, a w szczególności ostatni z nich powodują, iż marketing szeptany może mieć przewagę na linkami sponsorowanymi. Na buzzmarket można właśnie kupić ludzi, którzy będą pisali pozytywne teksty o Twoim produkcie/firmie bez ujawniania, że jest to reklama. Jak sądzisz, do jak wielu potencjalnych klientów możesz w ten sposób dotrzeć?



