Witam
Z kuzynem zastanawiamy sie nad otwarciem sklepu z czesciami samochodowymi i czesciami do maszyn rolniczych w meijscowosci 2000 mieszkancow. Jest ta malo ale do koła tej miejscowosc jest masa wiosek... Ludzie po czesci do aut dojezdzaja 30 km... do maszyn rolniczych jeszcze dalej.
W miedzyczasie sprowadzalibysmy auta z UK i robierali na czesci i sprzedawali tez uzywane.
Ja bardziej znam sie na papierkach i opracowywuje interesy a kuzyn ma duze podworze, zna sie na autach, potrafi sam wszystko rozebrac i zlozyc...
Dla porownania ostatnio pojechalismy bo amory Kayaba do tej miejscowosci 30 km i koles krzyknał o 200 zł <wow> drozej za sztuke niz na allegro...
Co o tym myslicie? Jest szansa zebysmy na tym dobrze wyszli?
Jeszcze takie pytani. Ide do sklepu motoryzacyjnego pytam o cene i koles patrzy w kopmuter i mi mowi... Jak sie dogadac z takimi hurtowniami czesci? Ze sie bedzie od nich odbierac czy jak to jest?



