mam kolege ktory mial firme stolarska zrezygnowal z firmy i robi u kogos, mowi ze tak lepiej gdyz po pracy sie nie przejmuje niczym a gdy prowadzil swoja firme to musial o niej czesto myslec i wogole mowil ze duzo na glowie i problemow wiecej niz teraz. ja teraz mam szefa ktory twierdzi ze szefem byc to sam stres tlyko dziwi mnie bo mowil ze robil juz w bardzo wielu zawodach a jako szef jest juz od 12 lat wiec czy naprawde to tak zle byc szefem ? mam tez kolege ktory mial kiedys sklep spozywczy mowil ze byl problem na glowie prowadzic ten sklep ale i tak wolal by miec spowrotem ten sklep niz robic w pracy w ktorej robi czyli tam gdzie ja. mi tez sie nei podoba bo my robimy fizycznie i dobrze a ten dziad nam malo placi 1700 a to nie sa pieniadze na przyszlosc umowy nie chce dac i czasem swiruje. a jazdzi jeepem toyota kupil za 134 tysiace.
no wiec prosze o opinie tych korzy prowadza swoja firme. pozdrawiam.





