Witam
Pytanie moje może bedzie dość nietypowe, ale być może wyjasni moje wątpliwości.
Otóż sytuacja ma się tak: ja pracuję, mam DG, żona nie pracuje, nie ma DG, nie ma żadnego dochodu, zarejestrowana jako bezrobotna (analogicznasytuacja byłą w 2009).
Wczoraj rozmawiałem z pewną panią, któa rozlicza PITy i usłyszałem coś, co mnie bardzo zdziwiło. Otóż powiedziałą, że lepiej żebyśmy się rozliczali razem, bo to jest korzystniejsze. Ale dla Nas? Z jakiego powodu? Skoro żona nie pracuje, odliczyć nie ma co, poza moimi składkami zdrowotnego (i to niecałe, bo tylko odpowiednią część).
Więc jak to jest. Ona ma prawdę mówiąc że to korzystniej czy ja, mówiąć, że w mojej sytuacji to nic nie zmienia?
Dodam, że akurat za zeszły rok mam zerowych przychód, uruchumiona DG i poczatkowa faza :-). Z pracy mam tam PIT-11, żona nie pracowała, niemiała dochodu, zarejestrowana w UP jako bezrobotna.





