Im bardziej się "intergujemy" z UE, tym częściej spotykamy się ze zbiorowym debilizmem eurobiurokratów (i tych wybieralnych w bezpośrednich wyborach i tych powoływanych w sposób administracyjny). Okazuje się, że muzułmaninowi wolno bić żonę, ale biada Ci człowieku, jeśli jesteś chrześcijaninem (dotyczy zarówno katolików, jak i protestantów) albo ateistą. I gdzie tu demokracja "europejska"? Doprawdy, oryginalna to forma demokracji!
http://wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=9789




