Dzień dobry.
Ostatnio gdy tak sobie topiłam smutki dużo rozmyślałam i doszłam do wniosku że rodzice nie maja czasu czytać swoim dzieciakom i tu na rodził się mój pomysł abym mogła być "czytatejką"
to znaczy że bym świadczyła usługę czytania książek dzieciakom w ich domu.Ja mam bilet miesięczny na wszystkie linie autobusowe w mieście to mogłabym wszędzie szybko dojechać.Najpierw umówiłam by się z rodzicami dzieciaka na konkretną godzinę i ilość kartek do przeczytania na przykład mogłabym brać od przeczytania 1kartki 20groszy a wiec po przeczytaniu kilkuset kartek miałabym już trochę zarobionych pieniędzy.
Mogłabym tez czytać lektury,gazety i książki osobą nie widomym lub mającymi problem ze wzrokiem.
Ja bardzo ładnie czytam,mam co prawda może trochę szczerze przepity głos ale myślę ze to nawet lepiej się słucha osoby z takim grubszym głosem.
No bo za młodu to ja kiedyś wygrałam konkurs recytatorski w szkole podstawowej,a wiec znam sie na rzeczy.
To jak co o tym myślicie?




