Jest pomysł...czy dobry ocenicie sami.
Mam synka 6 miesięcy, który jak by nie patrzeć w pieluchach musi śmigać czy chce czy nie;) nie ważne jakie to będą czy tetra czy tzw. pampers.
Potrzeba takiego maluszka jest taka jaką i ty byś chciał - czyli uwolnić się od tych pieluch;) co robi więc mama? WIETRZY to co trzeba - tak robi moja żona;) przez jakieś 30 minut co kilka godzin...To chyba każdy wie że dopiero te pokolenie które rosło na pampersach jak dorośnie będzie mogło powiedzieć czy noszenie ich było zdrowe czy też nie...badania donoszą różne już rzeczy - głównie bezpłodność u mężczyzn...coż, minie jeszcze parę lat i będzie wszystko jasne.
Wpadłem na pomysł takiego wietrzenia. Mianowicie pomysł polega na tym że należałoby wyprodukować taką matę (jak ta edukacyjna) która pochłaniałaby wydalane siuśki naszych pociech - coś jak ok-ob;))) i maluszki miały by taki komfort że nie było by 'pod nimi" już mokro, a wszystko spłynęło by do jakiegoś pojemniczka. wiem wiem brzmi śmiesznie, ale może ktoś na to spojrzy przyjaznym okiem. Pozdrawiam.;)





