Witam Wszystkich. Jestem nowy na forum, jednak od pewnego czasu często tu zaglądam, i duzo czytam o pomysłach innych usherów.
Trochę o mnie. Mam blisko 24 lata, matura, technikum poligraficzne, papiery na spawacza TIG, MAG, wózki widłowe, do tego prawie dwa lata doswiadczenia w dwóch warsztatach blach-lakierniczych. Mieszkam na małej wiosce na podkarpaciu 10 km od 50-cio tys miasteczka. Własnię odchodzę z tego drugiego (robota na czarno), marne grosze, a siedze od rana do wieczora 6dni/tydz).
W miedzyczasie pracowałem w Anglii blisko 15 miesięcy, (lekka praca w markecie - sprzatanie). Można powiedziec, ze od kad skonczyłem szkołe cały czas cos robię, często za pieniądze, które sa smieszne, i nie wystarczajace na zycie. Dodam jeszcze, ze nie mam ani jednego dnia legalnie przepracowanego w naszym kraju..(jeden z głównych czynników, który popycha mnie na załozenie własnej DG)
Dlaczego własna DG?
Otóż jest jeszcze jeden czynnik, który ma wielki wpływ na to – choruje na przewlekłą pokrzywkę fizykalna – w największym skrócie nie mogę się zdenerwowac, nie mogę się spocic, jak mam „atak” czuje się dosłownie, jak bym cały wpadł w pokrzywy, wtedy staram się „schłodzic”, czyli obnizyc max. temp ciała , i po około 5 min (w zaleznosci od sytuacji znów jestem gotów do dalszej, bezstresowej, i lekkiej pracy). Najlepszy sposób w tym momencie na ta chorobe dla mnie, to samozatrudnienie – nikt mnie nie będzie draznił, stresował. Jestem osobą niezwykle odpowiedzialną, i trzeźwo myslaca o zyciu.
Już od dłuzszego czasu myslę o własnym małym garazu, w którym mógł bym zaczac prace lakiernicze, jednak zdaje sobie sprawe, ze nie posiadam jeszcze odpowiedniego doswiadczenia, a do tego nie mam wiekszej kwoty na kabine lakiernicza, jednak 2 lata, które spedziłem w warsztatach dały mi bardzo wiele, i jestem pewien, ze w zakresie nieduzych uszkodzen jestem praktycznie w 100% poradzic sobie sam. Na razie myslałem o pracy „tzw garażowca”, czyli na czarno, pozyskiwac grono zadowolonych klientów, i w miare postępu zarejestrowac działalnosc. Cechuje mnie dokładnosc, systematycznosc, prawdomównosc, uczciwosc. Czesc sprzetu pozwalająca na rozp. prac już posiadam, reszte musze dokupic. Aha mam do zainwestowania około 12.000. Minus tego pomysłu to już z doswiadczenia wiem, ze zadowolenie klientów.. Praca jest bardzo niewdzięczna, i już z dwu letniego doswiadczenia powiem, ze wiekszosc klientów chciała by przelakierowac całe auto za grosze, jeszcze tutaj cos utargowac, tam cos poprawic, itd., jednak lubię ta prace. To jeden z moich pomysłów.
Następny to mała stacja LPG, jednak dopiero zaczałem się nad tym rozglądac, na tym portalu było już kilka takich pomysłów, ale ostatni czytałem bodajze z data konca 2007 roku, wiec przez niecałe 3 lata mogło się troche pozmieniac z opłacalnoscia tego przedsięwzięcia. Dodam, ze był by to idealny biznes dla mnie (ze względu na moją dolegliwosc). Mam już wstepną lokalizację, ale nie ma co owijac w bawełne – zdaje sobie sprawe ze z kwota lekko przekraczajaca 10 k zł nie jestem w stanie praktycznie nic zrobic. W tym przypadku bez dotacji z UP, i UE nie był bym w stanie prawie nic zdziałac, może poza zakupem działki (rolniczej, nieuzbrojonej). Do tego mógł bym ubiegac się o grupę inwalidzką (wrodzona wada słuchu), wiec z tego co się orientowałem mógł bym dostac większe dotacje. Co do lokalizacji, bo to oczywiście podstawa dodam, ze jest dobra, biegnie około 150m od drogi krajowej, w poblizu 5km nie ma zadnej powaznj konkurencji. Nie oczekuje gigantycznych zarobków powiedzmy powyzej 2k na czysto by mi wystarczyło na początek. Pewnie ktos z Was od razu pomysli ilu pracowników, itd..
A wiec myslałem oczywiście nad sobą, ale również nad swoja rodzina (tato, brat, siostra, mama), nie chciał bym zatrudniac na pocz. kogos obcego, jak najblizsi mogli by cos dorobic. Plusem tego pomysłu była by w miare przejrzysta, i prosta praca, która mógł bym bezstresowo wykonywac.
Ostatni pomysł na chwile obecną, to jeden z moich pierwszych pomysłów, o którym myslałem jeszcze w czasach szkoły sredniej, a mianowicie uprawa, i handel wierzbą energetyczną. Mieszkam na wsi (blisko 3ha pól uprawnych rodziców + ogrom nieużytków w okolicy sasiadów, które można by było wydzierżawić za niewielka odpłatnoscia na kilka lat na poczatek). Ale czy to opłacalne, po jakim czasie mógł bym przynajmniej zaczac wyjsc na prosta?? Nie posiadam praktycznie zadnych maszyn rolniczych (traktor, itd). Minus to praca fizyczna, której z przyczyn opisanych wyzej staram się unikac.
To chyba tyle na poczatek. Będę bardzo wdzieczny za jakies porady sugestie – wszystkie mile widziane. Pozdrawiam Wszystkich.




