Witam,
Zdecydowałem się napisać na forum, bo już nie wiem co robić.
Jestem inwalidą I grupy. Jakiś czas temu założyłem spółkę cywilną z bratem. Firma na początku działała w branży internetowej i podział obowiązków był jasny, ja pracuję przy komputerze, brat załatwia wszystko na zewnątrz firmy. Po pewnym czasie brat zajął się też inną działalnością, ale pod szyldem naszej firmy. Niestety zgodziłem się na taki układ i teraz mam potężny problem. Okazało się, że część, którą zajmował się brat ma wielkie długi. Do tego jeszcze wyszło, że brat nie płacił zusu (oczywiście mi mówił, że wszystko płaci). Wszystko wyszło na jaw, gdy zaczęły przychodzić wyroki sądowe. Komornik zajął wszystko i firma musi zostać zamknięta. Niestety same odsetki miesięczne od mojego długu (niestety na papierze wszystko było 50/50% na nas 2) są 10x większe niż moja renta. Nie będę mógł tego spłacić do końca życia. Nie mam żadnego majątku, mieszkam z rodzicami. Jeszcze mój tata słyszał, że za zaległości w zusie odpowiadają też rodzice-czy to prawda? Proszę, może ktoś wie czy jet jakaś szansa wybrnąć z tego? Czy do końca życia komornik będzie mi zabierał wszystko (np jeśli kiedyś zostanie mi mieszkanie po rodzicach)?
Z góry dziękuję za rady



