Witam.
Prowadzę małą DG, parkiety, podłogi, cyklinowanie montaż mebli itp., właściciel małego studia meblowego oraz stolarni poprosil mnie żebym mu pomógł zainstalować kilka kuchni bo sam się swoimi ludzmi nie wyrabia, zgodziłem się ale nie przyszło mi do głowy żeby spisywać jakąś umowę bo zawsze małem kase od klientów bez problemów (wszystko uzgodniliśmy ustnie), po 3 tygodniach pracy poprosiłem o zaliczkę facet rzekł ,że nie da bo nie ma bo mu klienci nie zapłacili, przerwałem więc współpracę z nim.
Od czego mam zacząć ,żeby odzyskać należne pieniądze (ok. 2.500 PLN), policja chyba się takimi rzeczami nie zajmuje, nie wiem czy w sądzie będę miał szanse bo nie mam umowy, nie wiem czy chłopaki którzy byli świadkami tego ,że pracowałem dla niego będą zeznawać przeciwko swojemu szefowi..
Proszę o radę co robić?



