Witam.
Nakreślę szybko mój problem: przebywałem kilka lat w UK gdzie żyłem i pracowałem. Po powrocie okazało się, że jedna z firm telekomunikacyjnych stwierdziła, że mój kontrakt z nią się nie zakończył (akurat tamci znani są z samowolnego przedłużania umów na czas nieokreślony mimo złożenia telefonicznej rezygnacji z dalszej współpracy) i muszę im zapłacić około 400 funtów plus odsetki.
Nie mam możliwości walki z nimi w angielskim sądzie, ponieważ nie mam na to zwyczajnie czasu.
Czy mogę liczyć się z konsekwencjami prawnymi tutaj w PL? I jeśli tak to jakimi?
Proszę o rzetelną odpowiedź.



