Co myślicie o produkcji i sprzedaży przeróżnych tzw "domowych" salatek: z samych warzyw, warzywa +ryby lub mięso, salatki na bazie ryzu lub makaronu do tego salatki owocowe itp.
Przy czym chodzą mi po glowie salatki, nie surówki, sprzedawane na wagę lub w zestawach.
Nie zabardzo tylko wiem, w jaki sposób zająć się ich sprzedażą. Mieszkam poza granicami Polski, więc wynajęcie jakiegoś stoiska/sklepu raczej odpada. Poza tym nie wiem czy podbiję tym brytyjski rynek?
Może jako firma cateringowa na jakieś imprezy, grile itp. lub próbować znaleźć odbiorców w restauracjach, sklepach warzywniczych?
dzieki,
cherie




