Witam forumowiczów.
Poprzez narastający kryzys stałem się osobą bezrobotną, i wpadłem na pomysł domowych wypieków, chcę w tym kierunku założyć firmę
( na razie jednoosobową) i świadczyć usługi pieczenia ciast na zamówienie, Mieszkam w domu jednorodzinnym, na pracownię cukierniczą chcę przeznaczyć pomieszczenie gospodarcze, wszystko będzie czyściutkie sterylne kafelki itp. Na wyposażenie malutkiej cukierenki mam zamiar starać się o dofinansowanie z Urzędu Pracy ( 18 tyś zł).
I teraz mam pytanie do was, co sądzicie o takim pomyśle?
Wypieki starał bym się robić bez zbędnej chemii, wszystko naturalne i smaczne.
I teraz nasuwa się kolejne pytanie do was:
- jeśli założę działalność gospodarczą w stylu domowe wypieki muszę mięć odbiór sanepidu? i jakie są wymogi sanepidu dla tak małej działalności gospodarczej? czy np. muszę mieć osobne pomieszczenie do wyparzania jaj? idzie to jakoś w prosty sposób przeskoczyć?
- kolejnym pytaniem które nasuwa mi się to jak mam rozliczać prąd wodę ścieki niezbędne do funkcjonowania cukierni, muszę zakładać osobne liczniki czy po prostu to co naciągnie cały dom jednorodzinny wpisać w koszty produkcji?
- jako firma jedno osobowa z państwową inspekcją pracy nie będę miał żadnych problemów?
Z góry dziękuje za odpowiedzi
pozdrawiam




