Witam..
Mam takie pytanie czy tylko u mnie w mieście jest taki chory przepis,czy wszedzie... chce sie starac o dotacje na sklep spozywczy...ale... zebym mogla zlozyc wniosek o te dotacje,musze juz miec lokal(podpisana umowe z wynajmujacym).I uwazam ze w tym momencie jest to nienormalne bo ,jesli nie otrzymam tej dotcji albo nie przyznaja mi takiej kwoty o ktora chce sie ubiegac to jestem w plecy,bo
po 1 - wynajmujac lokal od tzw.prywaciarza musze wplacic miesieczna kaucje(ktorej mi nie zwroci jesli zrezygnuje)(czyt.nie przyznaja dotacji)
po 2- wynajmujac lokal od miasta musze wplacic kaucje rzedu kilku tysiecy zl(tez mi jej nie zwroca ,skoro sama zrezygnuje)(czyt.nie przyznaja dotacji)
I takie sa u nas udogodnienia dla ludzi bezrobotnych ,ktorzy nie siedza bezczynnie tylko probuja wziasc swoj los w swoje wlasne rece....



