Witam!
W zeszly piatek dostalem informacje ze przyznano mi dotacje. Bylem dzisiaj w pup'ie I sie dowiedzialem ze musze czekac okolo 2 miesiecy na szkolenie a dopiero pozniej dostanę pieniążki. Rozumiem, ze przez ten czas nie mogę podjąć legalnej pracy, bo z dotacji nici?! Czy ktoś mógłby mi powiedzieć, gdzie sens gdzie logika?! Jak bezrobotna osoba, nie posadajaca oszczędność, albo posiadajaca niewielkie ma przeżyć 2,3 mce bez pracy?!
Czy ktoś wie, czy jest jakaś możliwość przyspieszenia tego całego procesu?!
Ile czekaliscie na pieniądze od chwili złożenia wniosku w pup'ie (ja pozytywna odpowiedz dostałem po 10 dniach, ale teraz dalej musE czekać...)
co się stanie, jak podejme prace na zasadzie umowa-zlecenie, umowa o dzieło bądź "na czarno"
pozdrawiam,




