Czy to normalne, że aby dostać w moim PUPie dotację na rozpoczęcie własnej działalności gospodarczej chcieć poręczyciela z odpowiednio wysokimi dochodami ?
Uważam, że jeśli to pomoc dla bezrobotnego to powinna być jak najłatwiej dostępna. Rozumiem inne warunki jak dobry biznesplan itp. przekonanie ich, że chcę się firmę otworzyć i naprawdę są szanse powodzenia ale zabezpieczenie poręczycieli ?
W dodatku u mnie kasa może iść tylko na komputer itp. a nie np. na adaptację lokalu. Czy w takim razie 1 szansą jest fikcyjne zameldowanie się w innym mieście i tam starania o dotacje ??



